 |
| NEKROPOLITYKA |
 |
 |
| THINK TANK FEMINISTYCZNY |
 |
 |
| EKOLOGIA EKONOMIA |
 |
 |
| WOLĘ BYĆ |
 |
|
| Artykuły: Biblioteka online |
AGAMBEN, GIORGIO. METROPOLIS. 2005
Jestem przekonany, że wynik przyszłych konfliktów zależy właśnie od tego; od siły z jaką będziemy w stanie oddziaływać na procesy upodmiotowienia, tak, by doprowadzić je do miejsca, którą nazwałbym „punktem nie-rządności”. Nie-rządności, na której władza, ujęta w figurę rządu, może się wykoleić. A to, jak sądzę, jest punktem wyjścia dla każdej prawdziwej polityki.
AGAMBEN, GIORGIO. RUCH. 2005
Jak to się stało, że w pewnym momencie konkretna instancja polityczna zaczęła być nazywana „ruchem”? Moje dzisiejsze pytanie powstaje z przeświadczenia, że nie jest możliwe pozostawienie tego pojęcia niezdefiniowanym; musimy przemyśleć ruch na nowo, ponieważ ta idea jest naszą „nie-myślą” i tak długo, jak nią pozostanie, nasze wybory i strategie będą obciążone ryzykiem.
BAUMAN, ZYGMUNT. MYŚLI PARĘ O WŁADZY, CIELE I SPOKOJU DUCHA. 2003
Zdjąwszy z siebie odpowiedzialność za leczenie ran poniesionych w rynkowych bitwach o byt i dobrobyt, władza państwowa potrzebuje alternatywnej niepewności, z którą zmierzyć się, na oczach i przy poklasku poddanych, potrafi. Rolę poszukiwanej namiastki zaczyna pełnić coraz wyraźniej "safety", czyli bezpieczeństwo osobiste - ciała i jego przybudówek, a więc własności osobistej, domostwa, ulicy, okolicy - od zagrożeń ze strony kryminalistów, skłonnej do przestępstw "podklasy", obcych o których nigdy nie wiadomo, do czego są skłonni, a całkiem ostatnio także i terrorystów. W odróżnieniu od zagrożeń rynkowych, zbyt oczywistych, by trzeba było o nich przypominać, lęk przed zagrożeniami alternatywnymi musi być podsycany, by osiągnął natężenie dostateczne legitymowania rządów politycznych, a zarazem odwrócenia uwagi od niepewności rynkowego pochodzenia, której uśmierzyć władze nie mają ani siły, ani zamiaru. Idzie o to, by niespełnienie się zapowiadanych niebezpieczeństw uznać można było za triumf niezwykły możliwy li tylko dzięki czujności, przemyślności i zapobiegliwości organów państwowych.
Gazeta Wyborcza 07-03-2003 Link
BEDNAREK, JOANNA. POLITYCZNE IMPLIKACJE ESTETYKI EGZYSTENCJI.
Jakie było polityczne stanowisko Michela Foucaulta? Czy był
lewicowcem, anarchistą (określenia zresztą same w sobie niejednoznaczne),
czy też „estetyzującym liberałem"?1 Najłatwiej ominąć to pytanie
przypominając, że był on przede wszystkim filozofem i historykiem.
Redukowanie jego myśli do konkretnej opcji ideologicznej byłoby więc
równoznaczne ze zubożeniem perspektywy teoretycznej, którą ona otwiera.
Problem w tym, że Foucault był filozofem władzy: tego tematu nie sposób
podejmować zachowując bezpieczną neutralność i obiektywizm. Teoria
władzy zawsze jest już praktyką; zmusza do postawienia pytania o status
użytych terminów (być może pozornie) opisowych, cele i intencje autora,
a także o perspektywy na przyszłość i szanse potencjalnego oporu czy też
przejęcia władzy.
BOGUSŁAWSKI, MARCIN M. MICHAŁA FOUCAULTA UZASADNIENIE METAFIZYKI WŁADZY. 2008
"....Podsumowując powiedzieć można, iż umieszczenie archeologii-genealogii
w kontekście rekurencyjnej historii nauki oraz filozofii życia Canguilhema z
jednej strony, a nowej mitologii porównawczej Dumézila z drugiej strony,
pozwala widzieć w autorze Słów i rzeczy nie tyle badacza władzy, kultury czy
społeczeństwa, ile antropologa filozoficznego, który rekonstruuje zmienne
uwarunkowania powstawania podmiotu, a także sposoby poznawczego
odniesienia jednostki do siebie samej i rzeczywistości zewnętrznej. Potwierdza to
przywoływaną wyżej opinię Foucaulta o tym, iż to właśnie podmiot stanowił
zasadniczy przedmiot jego pracy naukowej...."
BOGUSŁAWSKI, MARCIN M.. BIOWŁADZA A SPRAWA POLSKA. NOTATKI NA MARGINESACH. 2006
Przyjęcie opisanej wyżej binarnej opozycji rozjaśnia – według Staniszkis – problemy polskiej władzy (polityki) doby współczesnej. Polska, jako kraj (neo)tomistyczny (a później komunistyczny) nigdy nie była myślana i opisywana w kategoriach profanicznych, od-absolutyzowanych, poddających się relatywizacji. Nigdy też nie uczestniczyła w wypracowywaniu praw, nie pojęła istoty społecznego kontraktu (umowy), hierarchii nie zastąpiła też nigdy swobodna reprezentacyjność. Odbiegając od norm cywilizacji zachodniej (a według Staniszkis – prócz elementów już naświetlonych – to także myślenie różnicami) gorzej przyjęła przełom niesiony przez globalizację, nie umiejąc sobie poradzić w odpodmiotowionej polityce (władzy) pola sił. Automatycznie wyjaśniony zostaje także fenomen „Solidarności”, jako ruchu antypolitycznego, opartego na tomistycznej aksjologii i filozofii; otrzymuje się także wgląd w eidos rządów obecnej doby. Te ostatnie jawią się więc jako kontynuacja metafizyki władzy; stąd centralizacja rządów, wyraźna retoryka osadzająca państwo w domenie Absolutu, niechęć do myślenia strukturalistycznego, polityka historyczna (patriotyczna), ewidentne ciążenie etyczne.
UWAGA: Zaproponowany przez Staniszkis model heurystyczny jest niewątpliwie konstruktem poznawczo płodnym. Wydaje się jednak, iż w swych węzłowych punktach rozmija się z „rzeczywistością” historyczno-filozoficzną. Pokazanie owego rozminięcia pozwala nie tylko na korektę w ramach samego modelu, ale także na trafniejsze rozpoznanie sytuacji, w jakiej znajdują się obecne polskie rządy. Skoro model stanowi strukturę otwartą i uposażoną w nadwyżkę treści [8], to noty, które nastąpią poniżej, wolno traktować jako kontrargumenty explicite bądź implicite tkwiące w tekście samej Staniszkis. Ale, powtórzę to zastrzeżenie, nie tylko w nim...
podteksty 3 (5) 2006
BRAIDOTTI, ROSI. BIOWŁADZA I NEKROPOLITYKA. REFLEKSJE NA TEMAT ETYKI TRWAŁOŚCI
Pojęcie „życia samego w sobie” - jako cel finansowych inwestycji i potencjalnych zysków - jest podstawą bio-genetycznego kapitalizmu. Technologiczne interwencje ani nie znoszą, ani nie naprawiają społecznych stosunków wykluczenia i integracji, które historycznie były determinowane przez społeczno-ekonomiczne i klasowe uwarunkowania, jak i przez płciowe i rasowe linie demarkacji „Innego”. Krytykowana za ‘bio-piractwo’ obecna rewolucja technologiczna intensyfikuje tradycyjne formy dyskryminacji i eksploatacji. Wszyscy i wszystkie stałyśmy się podmiotami bio-władzy, ale zasadniczo różnimy się co do zakresu jej oddziaływania i postaci w jakiej ten rodzaj władzy się urzeczywistnia.
springerin 2/2007
BRÖCKLING, ULRICH. UPŁCIOWIENIE PRZEDSIĘBIORCZEGO JA. PROGRAMY UPODMIOTOWIENIA I RÓŻNICE PŁCIOWE W PORADNIKACH SUKCESU [2005] 2009
Kiedy znajome punkty odniesienia nie mają już zastosowania, większy sens ma przeprowadzenie nowego rozpoznania terenu niż uparta obrona starych pozycji czy rzucanie się na oślep w nowe odmęty. Jeśli chodzi o współczesne formy upodmiotowienia, zmiana znajomych punktów odniesienia oznacza zbędność zarówno humanistycznego gestu obrony podmiotu, jak i antyhumanistycznego odrzucenia podmiotu. Wchodzimy na nowy teren, gdzie główną sprawą staje się dociekanie, jak podmiot staje się problemem w kontekście obecnych przemian organizacji pracy i życia, oraz jakie rozwiązania proponuje się dla tak formułowanych problemów. Innymi słowy, należy przeanalizować komponenty zespołu, za pomocą którego z jednostek ludzkich wytwarzane są podmioty polityczne, zaś jednostki działają na siebie, aby stać się podmiotami – takie jak formy poznania, technologie polityczne i technologie siebie.
W pierwszej części tego artykułu prześledzę kontury współczesnego sposobu upodmiotowienia, w drugiej zaś zarysuję, w oparciu o przykład podręczników sukcesu dla kobiet, czy i jak przedsiębiorczyni siebie różni się od swego męskiego odpowiednika.
CHARKIEWICZ, EWA. OD KOMUNIZMU DO NEOLIBERALIZMU. TECHNOLOGIE TRANSFORMACJI. 2007
To, co obserwujemy w latach '90 i na początku XXI
wieku to antykomunistyczna retoryka, która wskrzesza „komunizm”
długo po tym, jak on faktycznie zaniknął, i czyni zeń fantomowego
wroga. Nieustający proces wskrzeszania owego ducha komunizmu
umożliwia i wspiera rozwój neoliberalnych reform, jak też wdrażanie
projektu silnego państwa i katolickiego narodu. Patologizowanie
„innego”, jakim może stać się liberalne państwo dobrobytu, "bezbożna
komuna”, czy też „socjalizm z ludzką twarzą”, jaki proponowała jeszcze w latach '80 „Solidarność”, jest kluczowe dla ich skuteczności. Wraz ze swymi kumulatywnymi efektami, patologizacja przekształca
się w technologię władzy, która służy do zarządzania jednostkami
oraz jednostkom do zarządzania sobą.
CHARKIEWICZ, EWA. PRZEWODNIK DO NIEFASZYSTOWSKIEGO ŻYCIA: KOMENTARZ DO MICHELA FOUCAULTA PRZEDMOWY DO ANTY-EDYPA
Neoliberalna bio-polityka wtłacza i dostosowuje ciała, integruje je z globalną „mega-maszyną”, wykluczając inne formy przeżycia, mobilizując pokusy bogactwa, finansowe dyscypliny i technologie wolności, aby stworzyć nowe posłuszne, elastyczne, sprawne, zaangażowane w trybie 24/24 ciała, upoważnić jednostki do przekształcenia siebie w formę kapitału, w który należy inwestować i pomnażać. Generując odpady i stając wobec - na razie - nieprzekraczalnych planetarnych granic dla swojej ekspansji, mega-maszyna kreuje zapotrzebowanie na nowe technologie nadzoru. Ludzie, niegdyś użyteczni jako robotnicy czy żołnierze dzisiaj czerpią swą wartość ze zdolności do wytwarzania Kapitału, jako posłuszne owieczki Pasterza czy płatnicy podatków Państwa, gdzie znajdują się po stronie dochodów albo wydatków w budżecie. Kategoria: obywatel/ka jest już tylko zmineralizowanym osadem dyskursu przeszłości, a wolność została zrekonfigurowana w obrębie rynku, dla tych, którzy mogą za nią zapłacić. Stąd nekropolityka, konieczna do zarządzania obozem nieużytecznych, niebezpiecznych i bezpowrotnie wykluczonych, oraz nowy elektroniczny panoptikon do nadzoru pracowników, klientów banków, konsumentów, płatników podatków, uchodźców, politycznych dysydentów oraz seksualnych odmieńców. Patria potestas rediviva sprawuje centralizujące kontrole w globalnych sieciach, sięga w głąb ciała, a jednocześnie stoi ponad nami wszystkimi.
CZARNACKA, AGATA. JAK ZROBIĆ REWOLUCJĘ W WEEKEND
Sięgamy po teologię katolicką, w którą wślizgnąć nam się łatwo, jak w stare buty, zapominając, że jest to spójna maszyneria, niełatwa do rozmontowania, by spełnić nasze kaprysy. Zapominamy, że przyjmując augustiański dualizm i logotetyczną konstrukcję świata, jednocześnie zgadzamy się na szczególny tryb odtwarzania go – posłuszeństwo. recenzja z książki Terry Eagletona, Święty terror.
DELEUZE, GILLES. POSTSCRIPTUM O SPOŁECZEŃSTWACH KONTROLI
L’autre journal, 1990, nr 1,
przekład Michał Herer
DUNN, ELIZABETH C.. FRUGO I PRODUKCJA ELASTYCZNYCH CIAł. 2005
...Zważywszy na ogromną presję wywieraną na polskie przedsiębiorstwa państwowe aby przeistoczyły się postfordowskie firmy (na Alimę presję tę wywierał Gerber), trudno się dziwić, że firma starała się przeistoczyć swych pracowników używając technik dyscypliny takich jak rozmowy o pracę czy szkolenia. Zważywszy także na wszechobecną groźbę bezrobocia, równie zrozumiałe było to, że pracownicy wkładali tyle wysiłku w odmienienie swego „ja” i tak chętnie poddawali się zabiegom firmy w tym kierunku. Zaskakująca jest jedynie rola, jaką odegrał w tym wszystkim socjalizm. Co rusz przywoływano socjalizm państwowy jako antytezę nowego elastycznego kapitalizmu. Menedżerowie i przedstawiciele handlowi trudzili się, aby stworzyć siebie jako elastyczne ciało i posługiwali się w tym robotnikami fabrycznymi, którzy służyli im jako wygodne przeciwstawieństwo i uosobienie „socjalizmu”.
....Kiedy zachwycałam się jak płynnie odbywa się zmiana produkcji, Marysia, moja brygadzistka, odparła: „O tak, to są uniwersalni ludzie. Robotnicy z naszej brygady mogą wykonać każdą pracę w tym zakładzie”...Właśnie ów „uniwersalizm” stał się środkiem, jakiego robotnicy produkcyjni użyli w obronie przez zwolnieniami i zamienianiu ich na prestiżowych stanowiskach gorzej płatnymi robotnikami tymczasowymi... Pracownicy produkcyjni, w odróżnieniu od przedstawicieli handlowych, nie używali żargonu zachodniego management ani nie okazywali „indywidualnych” cech charakteru, aby uzasadnić zapewnienia o własnej elastyczności, ale przywoływali w tym celu swe historie z czasów socjalizmu...Stali pracownicy przekonywali, że skoro pracowali razem przez tyle lat, to doskonale potrafią koordynować swą pracę i dlatego idealnie nadają się do łagodzenia trudności i nieregularności związanych z produkcją. Innymi słowy, przekonywali, że ich znajomość jest kapitałem, a nie obciążeniem”.
Kultura Popularna4 (14), 2005
DUNN, ELIZABETH. ROBOTNICY W SZPILKACH - wywiad przeprowadzony przez Kacpra Pobłockiego
Kultura Popularna 4 (14) 2005
ERBEL, JOANNA. ZARZĄDZANIE CIELESNOŚCIĄ: O KONTROLOWANIU MATERIALNOŚCI KOBIECEGO CIAŁA. 2006
Coraz więcej analiz socjologicznych skupia się na ciele, a zainteresowanie tematyką cielesności przeżyw prawdziwy renesans. Ciało jest poddawane badaniom, jako obszar, na którym stykają się różne dyskursy. Stanowi przedmiot troski dyskursu medycznego, terapeutycznego, dietetycznego, czy też religijnego. Do cielesności odwołuje się zarówno dyskurs mody, jak i dyskurs miłości. Jeśli by się rozejrzeć wokół ciała są wszędzie – obecne zarówno w swej fizyczności, jak i na poziomie symbolicznym – poczynając od naszych własnych ciał rozglądających się, myślących, oraz ciał innych ludzi, poprzez ciała na okładkach gazet, wszechobecne w reklamach, do ciał wyidealizowanych, które chcielibyśmy posiadać. Nie wspominając już o podwójnym (boskim i ludzkim) ciele króla, obecnym w cywilizacji europejskiej już od średniowiecza, czy ciele jako organicznej metaforze społeczeństwa. Cielesność nie jest naturalną, wszechobecną, przypadkową zmienną w przestrzeni, ale przede wszystkim, jak zauważa Foucault, obszarem działania władzy.
|
|
 |
| Logowanie |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|