KRISTIN BUMILLER. PRZEMOC SEKSUALNA, FEMINISTKI I NEOLIBERALNE PAŃSTWO. [2008] 2010 Przez prawie 40. lat wspólna kampania feministek przekształciła potoczną świadomość oraz
przyczyniła się do rozwoju organizacji zajmujących się problemami przemocy seksualnej.
Kampania przeciwdziałania przemocy seksualnej jest często traktowana jako podstawowy
składnik współczesnego ruchu feministycznego i fundament feministycznego dyskursu
głoszącego autonomię, równość oraz sprawiedliwość społeczną. Głównym celem tego ruchu
było doprowadzenie do uznania szkodliwości przemocy seksualnej oraz wprowadzenie
konsekwentnych sankcji wobec sprawców. Niewątpliwie wysiłek ten był szczególnie istotny –
skierował uwagę na skutki przemocy seksualnej wobec kobiet oraz na potrzebę
powszechnego zaangażowania w przeciwdziałaniu tej przemocy. Jednakże feministki nie
posiadały całkowitej kontroli nad tym procesem; były uwikłane w jawną i ukrytą zależność od
rządowego aparatu przymusu, który miał zapewniać bezpieczeństwo kobiet.
JOAN ACKER. GENDER: OD RÓL PŁCIOWYCH DO UPŁCIOWIONYCH INSTYTUCJI [1992] 2010
Czy istniałby w takim kształcie jak dziś przemysł i struktury wojskowe, państwo czy też gospodarka kapitalistyczna jeśli gender nie byłoby organizującą i porządkującą regułą w społeczeństwie? W jaki sposób interes mężczyzn, jak też społeczno-kulturowa męskość w różnych przejawach, jest sprzężona z tworzeniem i odtwarzaniem określonych instytucji? W jaki sposób procesy podporządkowania i wykluczania kobiet są wpisane w codzienne funkcjonowanie instytucji?
Istnieje wiele przykładów sytuacji, w których hierarchia dyskursywnego autorytetu przeciwstawia się ewidentnej logice lub podstawowym empirycznym zasadom byle tylko utrzymać system uprzywilejowania... Akuszerki z ogromnym doświadczeniem w odbieraniu porodów traktuje się z mniejszym zaufaniem niż męskich położników świeżo po szkole medycznej. Pracownice i pracownicy o doświadczeniu kilku dekad przy linii montażowej są zwykle ignorowani przy podejmowaniu decyzji odnośnie zwiększenia wydajności na rzecz wyszkolonych w koledżach „ekspertów” od efektywności. Przykłady te zadają kłam podstawowym regułom empirycznym oraz temu, co podpada jednoznacznie pod „zdrowy rozsądek”. Świadczy to o udziale sił politycznych w określaniu kto może dysponować dyskursywną wiarygodnością. Stąd zaś wynika, że wiele jeśli nie większość dyskursywnych sytuacji jest politycznych w tym sensie, że to, komu się przyznaje głos, kogo się słucha z uwagą, kto dysponuje kapitałem zaufania a kto będzie prawdopodobnie pominięty lub się mu / jej nie uwierzy, stanowi częściowo funkcję istniejącej w społeczeństwie hierarchii statusów politycznych.
”Małżeństwo” marksizmu i feminizmu jest jak związek męża i żony opisany w angielskim prawie zwyczajowym: marksizm i feminizm są jednością, a tą jednością jest marksizm1. Niedawne próby, by zintegrować marksizm i feminizm nie satysfakcjonują nas jako feministek, ponieważ podporządkowują feministyczne zmagania „szerszej” walce z kapitałem. Ciągnąc dalej to porównanie, potrzebujemy albo uzdrowienia tego małżeństwa, albo rozwodu.
10 listopada 1619 r. Kartezjusz miał serię snów: dziwacznych, fantastycznych sekwencji w oczywisty sposób nacechowanych lękiem i przerażeniem. Sny te – które większość jego czytelników z całą pewnością odebrałaby jako koszmary – zinterpretował jako objawienie, iż kluczem do zrozumienia wszechświata jest matematyka. Stanowcza i żenująco pozytywna wykładnia owych snów funkcjonuje jako podręcznikowa anegdota – symbol siedemnastowiecznego projektu racjonalistycznego. Projekt ten, jak oficjalnie podaje większość tekstów historycznych czy filozoficznych, ukazuje siedemnastowieczną kulturę w podobny sposób, w jaki Kartezjusz opisywał swoje sny. Przedstawia się nam intelektualne pierwociny, świeżo uzyskaną pewność siebie, zupełnie nową wiarę w to, że nauka – uzbrojona w dyskurs matematyczny i „nową filozofię” - jest zdolna odszyfrować język przyrody...
...w niniejszym tekście będą przekonywać zwolenników i zwolenniczki współczesnej polityki emancypacyjnej do zerwania z myślą nowoczesną, zamiast odzyskiwania stłumionych możliwości związanych z nowoczesnymi ideałami politycznymi. Oczywiście to, czy uznajemy swą ciągłość z nowoczesną teorią i praktyką polityczną, czy też dokonamy z nimi zerwania, może być jedynie wyborem, mniej lub bardziej rozsądnym, opartym na pewnych przesłankach i interesach. Ponieważ teoria i praktyka polityczna od XVIII do XX w. nie stanowi jedności, przez co nawet wyrażenie „nowoczesna teoria polityczna” staje się problematyczne, współczesna teoria i praktyka jest zarówno przedłużeniem pewnych aspektów politycznej przeszłości Zachodu, jak i zerwaniem z nimi. Jednak z punktu widzenia interesu feministycznego, polityka emancypacyjna wiąże się z odrzuceniem nowoczesnych tradycji życia moralnego i politycznego.
LISE W. ISAKSEN. UPŁCIOWIENIE OBCEGO. WĘDRUJĄCE PRACOWNICE OPIEKI. POLSKO-WŁOSKI PRZYKŁAD. 2009
Możliwość podjęcia pracy w charakterze pracownicy domowej w nieformalnej gospodarce przyciągnęła tysiące Polek do miejskich i wiejskich regionów Włoch. W artykule przeanalizuję fenomen globalnej pracy pomocy domowych używając jakościowych danych z Sycylii oraz w szczególności przedyskutuję w jaki sposób społeczna i emocjonalna rola polskiej pomocy domowej jest negocjowana i kształtowana w kontekście sycylijskiej rodziny z klasy średniej.
Perspektywa teoretyczna, jaką przyjęłam zainspirowana jest esejem Georga Simmla „Obcy”.
LISE W. ISAKSEN. DYNAMIKA GLOBALNGO HANDLU OPIEKĄ. PIELĘGNIARKI IMIGRANTKI W NORWEGII. 2009
...Norwegia jest jednym z bogatych krajów, które stanęły w obliczu niedoboru pracowników opieki...Rząd konstruuje deficyt opieki jako problem ilościowego niedoboru pielęgniarek i pracowników opieki, i określa międzynarodową rekrutację jako rozwiązanie deficytu opieki....Moim celem jest zaprezentowanie feministycznej analizy przyczyn kryzysu opieki i co się nań składa, oraz przeanalizowanie instytucjonalnych odpowiedzi na deficyt opieki. Toteż przyjrzę się jak reżimy migracyjne organizują międzynarodową rekrutację pielęgniarek, jak lokalne rynki pracy reagują na przybycie imigrantek i jakie są osobiste doświadczenia samych imigrantek.
EWA PŁONOWSKA-ZIAREK. STRAJKUJĄCE NAGIE ŻYCIE: UWAGI O BIOPOLITYCE RASY I GENDER [2008]
...W odpowiedzi na propagandę sprzeciwu wobec uzyskaniu praw wyborczych przez kobiety, Lytton twierdziła, że strajki głodowe nie są niedorzecznymi atakami histerii, ale wykalkulowanym wyborem, dokonanym w ostateczności, przez „armię” wywłaszczonych. Jako „wojenny” akt, poprzez paradoksalne środki samo-uszkadzania i odmowy, strajki głodowe pozwalały sufrażystkom na kontynuowanie ich rewolucyjnej walki bez bezpośredniego angażowania się w wojnę. Ponadto, poprzez rozszerzenie możliwości walczenia od sfery publicznej po samo więzienie, strajk głodowy przemienił uwięzienie w nowy środek „walczenia za sprawę”, transformując karę w rebelię, zmieniając podległość w dwuznaczną polityczną działalność samo-okaleczania...
ARIEL SALLEH. GŁĘBIEJ NIŻ GŁĘBOKA EKOLOGIA. SPRZĘŻENIE EKOFEMINISTYCZNE [1984] 2009 Ruch
ekologii głębokiej, używając ogólnego zwrotu Człowiek, zakłada z góry, w sposób bezkrytyczny, różnice
między płciami, jednocześnie przeoczając znaczenie tych różnic. Przeocza konstatację, że gdyby życiowe
doświadczenie kobiet było uznane za istotne i otrzymało legitymizację w naszej kulturze, mogłoby się stać
żywą społeczną podstawą dla alternatywnej świadomości, którą ekolodzy głębocy usiłują sformułować i
wprowadzić jako abstrakcyjny konstrukt etyczny.
ARIEL SALLEH. DŁUG EKOLOGICZNY. DŁUG UCIELEŚNIONY. 2009
Bez prac regeneracyjnych - biologicznych, ekonomicznych, społecznych - ludzkość nie mogłaby istnieć. Tym bardziej więc należy uznać ucieleśniony dług. Na globalnym Południu większość metaprzemysłowych społeczności egzystuje w dobrze zaprojektowanych sieciach prosumpcji. Jednak warunkiem takiej zrównoważonej pracy jest dziewicze środowisko - środki produkcji nietknięte przez „rozwój” czy przez „strefy ochrony”. Na Północy, gdzie utrzymanie zależy od rynku towarów i usług, krajobrazy i ciała są atakowane przez intensywne odpady technologiczne. Zdrowotne skutki promieniowania elektro-magnetycznego, czy zawartości metali ciężkich w wodzie, to inny aspekt ucieleśnionego długu. Te zewnętrzne efekty kapitalistyczno-patriarchalnej ekonomii zazwyczaj przerzucane są na domowe dostarczycielki opieki, żeby się nimi zajęły w swoim nieopłacanym czasie.
FEMINIZACJA UBÓSTWA. RAPORT BRIDGE (DEVELOPMENT GENDER) [2001] 2009
Programy redukcji ubóstwa nie zawsze zabezpieczają potrzeby kobiet w sposób bezpośredni, co spowodowane jest ograniczonymi możliwościami rozporządzania zasobami produkcyjnymi oraz dochodami z produkcji przez kobiety, a także ich brakiem czasu (co szczególnie dotyczy kobiet żyjących w ubóstwie). Przede wszystkim kobiety ponoszą koszty ekonomicznej restrukturyzacji gospodarki, gdy w ramach programów strukturalnego dostosowania zwiększa się nacisk na pracę kobiet, a zmniejsza się konsumpcja żywności, co prowadzi do bardzo poważnych konsekwencji dla rozwoju człowieka, zarówno dla samych kobiet jak i dzieci, a szczególnie dla dziewcząt, które są włączane do pracy w gospodarstwie domowym lub do pracy zarobkowej. Co więcej, świadomie lub nie, programy świadczeń socjalnych nastawione są raczej na mężczyzn. Programy zabezpieczeń społecznych i pomocy społecznej nie uwzględniają zmian w stosunkach społecznych (także w relacjach płci), które są wynikiem restrukturyzacji gospodarki, a także spowodowane są konfliktami politycznymi oraz społecznymi. Badania nie zawsze wykazują występowanie dyskryminacji kobiet w gospodarstwach domowych. Niektóre studia przypadków, gdzie tylko brano pod uwagę podział pracy według płci ujawniły niekorzystną sytuację mężczyzn.
RACHEL MASIKA z ARIEL HAAN i SALLY BADEN. URBANIZACJA I UBÓSTWO W MIEŚCIE. ANALIZA RELACJI PŁCI [1997] 2009
Perspektywa genderowa w odniesieniu do miejskiego ubóstwa jest istotna, ponieważ mężczyźni i kobiety doświadczają i reagują na biedę w odmienny sposób. Ograniczenia, jak i możliwości spowodowane uprzedzeniami ze względu na płeć, wpływają na dostęp do dochodów i zasobów, mieszkalnictwo, transport i podstawowe usługi. Oferowanie usług miejskich, w których nie zwraca się uwagi na relacje płci, nie przyczyni się do zaspokojenia potrzeb kobiet, gdyż ich priorytety nie są rozważane.
BRIGITTE YOUNG. KRYZYSY FINANSOWE A SPOŁECZNA REPRODUKCJA [2003] 2009
Kobiety odgrywają szczególną i ryzykowną rolę na pograniczu produkcji i społecznej reprodukcji. Sektor wytwórczy jest często pierwszym, który zwalnia pracowników (tak kobiety, jak i mężczyzn). Wydaje się, iż kobiety, które tracą w ten sposób pracę znajdują nową albo w bardziej niebezpiecznym, niskopłatnym sektorze usług lub jako płatne pracownice reprodukcyjne. Dłuższe godziny pracy i niższe zarobki zbiegają się z rosnącymi potrzebami opieki ze strony członków rodzin. Ta opieka odnosi się nie tylko do gotowania i opieki nad dziećmi, starszymi i niepełnosprawnymi; odnosi się również do psychologicznej „ochrony”, którą tradycyjne normy relacji płci przypisują kobietom. Kiedy mężczyźni tracą pracę i zawodzą w swoich społecznie przypisanych rolach funkcjonowania jako żywiciel rodziny, „pojawia się utrata dumy i poczucie wstydu” (Spieldoch 2002): 17). Wiele badań udokumentowało, że w takich warunkach wzrasta przemoc domowa, mężczyźni porzucają rodziny lub zmuszani są do przeprowadzki w celu znalezienia pracy, a kobiety stają się głowami gospodarstw domowych. Te przesunięcia zakłócają tradycyjne społeczne i genderowe role i porządki.
Wraz z rozwojem feminizmu postmodernistycznego i poststrukturalnego, wiele wiodących feministycznych teoretyczek lewicowych zwróciło się ku kwestiom reprezentacji, kultury i tożsamości, w rezultacie porzucając klasę jako centralne pojęcie teoretyczne (Barrett 1992). Aby jednak zrozumieć podporządkowanie kobiet, feministki wciąż potrzebują teorii klasy, gdyż pomimo całej swej różnorodności podporządkowanie to wciąż jest związane z nierównościami ekonomicznymi społeczeństw przemysłowych. W niniejszym tekście dokonuję przeglądu historii debat nad kategorią klasy i omawiam jej feministyczną konceptualizację, wyrastającą z wysiłków zmierzających do zrozumienia, w jaki sposób płeć, klasa i rasa splatają się ze sobą w toku rozwoju kapitalizmu.
ELIZABETH GROSZ. PRZEOBRAŻANIE CIAŁ [1994] 2009 Ciało wciąż jest pojęciową białą plamą zarówno w głównych nurtach zachodniej myśli filozoficznej, jak i w teorii feministycznej... Wydaje się, że feministki i filozofów łączy takie samo spojrzenie na podmiot ludzki jako złożony z dwóch, przeciwstawionych sobie dychotomiczne składników: umysłu i ciała, myśli i rozciągłości, rozumu i namiętności, psychologii i biologii... Myślenie dychotomiczne w sposób nieunikniony porządkuje i hierarchizuje oba przeciwstawione sobie biegunowo pojęcia tak, że jedno staje się uprzywilejowanym, a drugie – jego podporządkowanym, podrzędnym, negatywnym odpowiednikiem... ciało jest tym, co nie jest umysłem; jest tym, co odrębne i odmienne od pojęcia uprzywilejowanego. Jest tym, co umysł musi odrzucić, aby zachować swoją „integralność”. Będąc w opozycji wobec świadomości, psychiki i innych uprzywilejowanych pojęć w myśli filozoficznej, ciało definiowane jest implicite jako niezdyscyplinowane, zakłócające ład, pozbawione orientacji i rozsądku, zaledwie marginalne wobec definicyjnych cech umysłu, rozumu czy też tożsamości osoby.
SUSANNE SCHUNTER-KLEEMANN i DIETER PLEHWE. GENDER MAINSTREAMING. WŁĄCZANIE KOBIET DO NEOLIBERALNEJ EUROPY [2005] 2009
...specyficzne interesy bardziej uprzywilejowanych kobiet zdają się znajdować więcej miejsca w dyskursie gender mainstreamingu („kobieca przedsiębiorczość”, kobiety-doradcy), podczas gdy stworzone wcześniej programy mające polepszyć trudne położenie gorzej wykwalifikowanych pracownic i kobiet zajmujących się domem stają się przedmiotem cięć budżetowych. Programy równych szans można więc uznać za programy wybiórczych szans.
ULRICH BRÖCKLING. UPŁCIOWIENIE PRZEDSIĘBIORCZEGO JA. PROGRAMY UPODMIOTOWIENIA I RÓŻNICE PŁCIOWE W PORADNIKACH SUKCESU [2005] 2009
Kiedy znajome punkty odniesienia nie mają już zastosowania, większy sens ma przeprowadzenie nowego rozpoznania terenu niż uparta obrona starych pozycji czy rzucanie się na oślep w nowe odmęty. Jeśli chodzi o współczesne formy upodmiotowienia, zmiana znajomych punktów odniesienia oznacza zbędność zarówno humanistycznego gestu obrony podmiotu, jak i antyhumanistycznego odrzucenia podmiotu. Wchodzimy na nowy teren, gdzie główną sprawą staje się dociekanie, jak podmiot staje się problemem w kontekście obecnych przemian organizacji pracy i życia, oraz jakie rozwiązania proponuje się dla tak formułowanych problemów. Innymi słowy, należy przeanalizować komponenty zespołu, za pomocą którego z jednostek ludzkich wytwarzane są podmioty polityczne, zaś jednostki działają na siebie, aby stać się podmiotami – takie jak formy poznania, technologie polityczne i technologie siebie.
W pierwszej części tego artykułu prześledzę kontury współczesnego sposobu upodmiotowienia, w drugiej zaś zarysuję, w oparciu o przykład podręczników sukcesu dla kobiet, czy i jak przedsiębiorczyni siebie różni się od swego męskiego odpowiednika.
REBECCA JOHNSTON. GENDER, KLASA, RASA i ORIENTACJA SEKSUALNA.TEORETYCZNE UJĘCIA INTERSEKCJONALNOŚCI. [2005] 2009 Biorąc pod uwagę ich historyczne doświadczenia kobiety kolorowe miały uzasadnione powody, aby z ostrożnością traktować feministyczne roszczenia do globalnego siostrzeństwa. Szczególnie w Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych dyskurs emancypacji kobiet z XIX wieku zazębiał się z dyskursami o rasie i klasie. Rasistowskie założenia i strategie były głęboko zakorzenione w polityce seksualnej i reprodukcyjnej wczesnych ruchów feministycznych. Wiele kobiet z tego okresu uważało, iż rolą kobiet jest reprodukcja rasy, co jest nierozłączne z polityką imperialna i rasową. Ruch o prawa wyborcze kobiet często wzywał do przyznania prawa do głosowania tylko niektórym grupom kobiet, w tym także w zależności od koloru. Wystarczy rzut oka na historię ruchu na rzecz kontroli urodzin, mówiła Angela Davis, aby zrozumieć, dlaczego kobiety kolorowe popadają w zdenerwowanie, gdy chodzi o przyłączenie się do walki o ‘prawo do aborcji’. O ile problemy rasy nie były bezproblemowo podejmowane w środowiskach feministycznych, to z kolei pytania o gender nie były łatwe do podjęcia w środowiskach kolorowych. Kobiety kolorowe często znajdowały się między młotem rasizmu a kowadłem seksizmu.
Nie tylko kobiety kolorowe kwestionowały fałszywą jedność siostrzeństwa. Inne kobiety z kolei podważały heteroseksualne domniemania zawarte w opisie kobiety jako nie-mężczyzny [„the wo/man”] który znajduje się u podstaw ruchu feministycznego. Pomimo ich znaczącego wkładu, lesbijki były często marginalizowane zarówno w feministycznej pracy naukowej jak i w działalności politycznej. Problem ten przekraczał rasowe linie podziału.
Gender to jedno z najczęściej powracających odniesień, za pomocą których władza polityczna jest projektowana, uzasadniana i krytykowana. Władza odnosi się do opozycji męskie/kobiece, ale też ustanawia jej znaczenie. Odniesienie to, aby móc pretendować do politycznej mocy, musi jawić się jako pewne i ustalone – niezbudowane przez człowieka, funkcjonujące jako część naturalnego, czy wręcz boskiego ładu. W tym sensie i ta opozycja binarna, i społeczne relacje genderowe stają się częścią znaczenia władzy jako takiej, a kwestionowanie czy wypaczenia zagrażają całemu systemowi.