Sesja 1. Wprowadzenie do feministycznej krytyki filozofii. Krytyka kartezjańskiego podmiotu. Krytyka kartezjańskiej epistemologii.
Dodane przez EwaCh dnia March 28 2009 16:13:41
2 kwietnia, godz. 20 - 22


(prowadzenie: Monika Bobako i Katarzyna Szumlewicz)

Punktem wyjścia dla sesji 1 będzie omówienie kartezjańskiej koncepcji podmiotu oraz związanych z nią projektów epistemologii i ontologii, które odegrały fundamentalną rolę w filozofii, a także skodyfikowały ramy pojęciowe dla rozwoju nowoczesnej nauki. Kartezjanizm będzie nas interesować przede wszystkim jako propozycja filozoficzna sankcjonująca ostateczną epistemologiczną i ontologiczną deprecjację tego, co kobiece i ustanawiająca standardy myślenia „zmaskulinizowanego”. Będziemy starały się pokazać, że mimo, iż kartezjanizm doczekał się na gruncie filozofii radykalnych krytyk, szereg tworzących tę filozofię pojęć i wyobrażeń pokutuje do dziś zarówno w akademickich, jak i potocznych sposobach rozumienia tego, czym jest wiedza, poznanie czy podmiotowość, i w ten sposób przyczynia się do reprodukowania epistemologicznego przywileju, który wyklucza (między innymi) głosy kobiet.

Szczególną uwagę poświęcimy powiązaniom między kartezjańską konceptualizacją cielesności i jego modelem obiektywnej wiedzy. W oparciu o tekst Lindy Martin Alcoff postaramy się poddać te konceptualizacje feministycznej krytyce i zastanowimy się, jakie relacje władzy, struktury dominacji i hierarchii społecznych model ten odzwierciedla i legitymizuje pod maską bezstronności, nieusytuowania, niezaangażowania i dystansu.

Problemy, które omówimy podczas sesji 1 będą podstawą do planowanej w sesji 2 dyskusji wokół feministycznych prób rekonceptualizacji ciała oraz prób sformułowania koncepcji wiedzy, która uwzględnia usytuowanie i ucieleśnienie poznającego podmiotu.



Lektury:
1. Susan Bordo, fragmenty z Ucieczka ku obiektywności
(tłum. A Czarnacka) Link

Streszczenie: W tekście autorka analizuje najważniejsze cechy filozofii Kartezjusza, koncentrując się na jego koncepcji poznającego podmiotu, procedurach dochodzenia do pewnej i obiektywnej wiedzy oraz dualistycznej ontologii, w której cielesność zostaje radykalnie przeciwstawiona świadomości. Kartezjańska metafizyka i epistemologia przedstawione są tutaj jako filozoficzna kodyfikacja przemian w poznawczej i egzystencjalnej kondycji człowieka u progu nowożytności. Przemiany te z jednej strony pozbawiły człowieka odczuwanej wcześniej organicznej jedności ze wszechświatem, wywołując w nim poczucie lęku, osamotnienia i niepewności co do sensu i struktury świata, z drugiej stały się podstawą rozwoju nowoczesnej nauki i związanych z nią koncepcji prawdy i obiektywności.

Oryginalność tekstu tkwi w zastosowaniu kategorii zaczerpniętych z teorii rozwojowej – takich, jak indywiduacja, lęk przed separacją, trwałość obiektu – do analizy kartezjańskiego modelu podmiotowości, który zdominował europejską filozofię na stulecia i okazał się jedną z najważniejszych przyczyn deprecjacji tego, co kobiece w filozofii. Autorka interpretuje narodziny kartezjańskiego podmiotu jako proces indywiduacji, polegający na separacji od macierzyńskiego uniwersum starożytności i średniowiecza, od żyjącego, przenikniętego duszą ciała świata, którego człowiek był integralną częścią. Zerwanie organicznych więzi ze światem wiąże się tutaj z wytworzeniem dystansu pomiędzy podmiotem i przedmiotem, a także z zupełnie nowym sposobem rozumienia natury oraz duszy czy też umysłu. Natura staje się mechanizmem, rzeczą rozciągłą, biernym obiektem. Jej przeciwieństwem staje się umysł, który zdefiniowany jest przez cechy łączące człowieka z Bogiem: wolność, wolę, świadomość. Oddzielenie świadomości od natury, cielesności, sfery rozciągłości jest między innymi efektem wynalezienia „wewnętrzności” ja, polegającej na tym, że świadomość zwraca się ku samej sobie, interesują ją „wewnętrzne poruszenia duszy”, własne procesy poznawcze. To oderwanie podmiotu od przedmiotu, świadomości od natury, sprawia, że z jednej strony łączność świadomości ze światem przestaje być naturalna i oczywista, jaźń staje się wyodrębnionym, jednostkowym bytem, z drugiej – umożliwia uzyskanie pewnej, prawdziwej i obiektywnej wiedzy. W ujęciu Kartezjusza warunkiem dotarcia do takiej wiedzy jest całkowite uwolnienie się od wpływów ciała, które jako część bezrozumnej, mechanicznej natury może być tylko źródłem zakłóceń w pracy umysłu. Jak mówi Susan Bordo, „ciało bowiem to towarzysząca nam zawsze pamiątka o tym, jak ulokowane i uwikłane w perspektywę jest zawsze nasze doświadczenie i myśl, jak uwikłani jesteśmy w czas i przestrzeń. Kartezjański podmiot wiedzy to tymczasem byt bez ciała, nie tylko „nie potrzebuje wcale miejsca” (HR 1: 101), ale wręcz stanowi „nie-miejsce”.

W tym kontekście Bordo mówi o „kartezjańskiej ‘maskulinizacji’ myślenia”, która polega na radykalnym zdeprecjonowaniu sposobów poznawania, opierających się na związkach podmiotu z przedmiotem, na odczuwanej wobec niego „sympatii”, na dawaniu mu możliwości „wypowiedzenia się”, na „jednoczeniu się z nim”. Takie sposoby myślenia określane są jako kobiece i niedojrzałe, niezdolne do spełnienia kryteriów jasności i wyraźności, które w ujęciu Kartezjusza były podstawowymi wartościami poznawczymi. Jedynym gwarantem wartościowej wiedzy miała być „męska” postawa poznawcza określana przez autonomię, separacje i dystans. Jak podkreśla Bordo ideał ten był świadomie głoszonym postulatem XVII, który przeciwstawiał się wcześniejszym formom. (MB)


2. Linda Martin Alcoff, „W jaki sposób epistemologia jest polityczna?”, (tłum. K. Szumlewicz) w: The Feminist Philosophy Reader, red. A. Bailey. Ch. Cuomo, McGraw-Hill, Nowy Jork 2008, s. 705-718. Link

Streszczenie: Głównym celem autorki jest wyjaśnienie związków epistemologii z polityką oraz pokazanie, w jaki sposób społeczne, polityczne i ekonomiczne usytuowanie badacza/badaczki wpływa zarówno na procesy wytwarzania teorii epistemologicznych, jak i na ich treść oraz wywierane przez nie skutki polityczne. Perspektywa zastosowana w tekście pozwala zaakcentować często przeoczany, a czasami celowo pomijany fakt, iż zarówno epistemologia, jak i wszelkie inne formy wiedzy są formą historycznie uwarunkowanej praktyki społecznej i nie powstają w dyskursywnej i społecznej próżni jako dzieło wyodrębnionych, nieusytuowanych podmiotów, które docierają do ponadczasowych i uniwersalnych prawd. Alcoff zwraca uwagę na kontekst powstawania teorii epistemologicznych i podkreśla powiązanie między ustanawianymi przez nie kryteriami dotyczącymi tego, co ważne i wartościowe z poznawczego punktu widzenia a hierarchiami społecznymi, które te kryteria często odzwierciedlają, reprodukują i legitymizują.

Polityczny charakter epistemologii polega wiec według niej między innymi na tym, że proponowane w jej ramach koncepcje wiedzy są już zawsze powiązane ze społecznymi hierarchiami władzy. Podejście to nie oznacza, że kwestie dotyczące prawdy i wiedzy można zredukować do kwestii politycznych. Przeciwnie, Alcoff twierdzi, że „uświadomienie sobie i zgłębianie politycznych treści jest koniecznością z powodów poznawczych; treści te nie powinny dłużej wywierać niejawnego, nie poddawanego analizie wpływu.” W jej opinii analiza związków epistemologii z polityką pozwoli wzmocnić samą epistemologię, pogłębi jej rozumienie mechanizmów poznawczych i uzbroi ją w większą zdolność do samokrytyki. Nie wyeliminuje oczywiście samych tych związków – to jednak nie jest jej celem, ponieważ, jak mówi Alcoff „nie wpływ polityki jako takiej chcemy wyeliminować z epistemologii, ale wpływ opresywnej polityki”. Nawiązując do argumentu Deweya stwierdza, że demokratyczna otwartość jest czynnikiem ściśle związanym z jakością ludzkiego poznania („nauka ma wewnętrzny powód by popierać społeczną demokrację”, opresja „minimalizuje dyskursywny postęp”). Feministyczna krytyka epistemologii byłaby więc tutaj formą autorefleksji, jaką epistemologia przeprowadza sama nad sobą i z jednej strony służyła by jej rozwojowi, z drugiej natomiast – implikowałaby konieczność zniesienia społecznych relacji dominacji, między innymi w relacjach między płciami. Alcoff w tym kontekście podkreśla konieczność wykroczenia poza tradycyjne definicje dyscyplin i włączenia w obręb filozoficznych rozważań nad wiedzą także socjologii, historii czy psychologii. (MB)