THINK TANK FEMINISTYCZNY
  • O think tanku

  • BIBLIOTEKA ONLINE

    - opis projektu, zarys marzeń
    - teksty wszystkie (alfabetycznie, wg autorek)
    - teksty polskie
    - tłumaczenia (wszystkie)
    - feminizm/filozofia/polityka
    - feminizm/ekonomia
    - kobiety, ub├│stwo, prekariat
    - feminizm / ekologia
    - historia kobiet
    - biblioteki feministyczne w sieci


  • PIEL─śGNIARKI

  • EMIGRANTKI


  • WARSZTATY

  • Komentarze i recenzje Think Tanku Feministycznego

  • RAPORTY I DIAGNOZY


  • Feministyczna krytyka ekonomii – kurs online

  • Gender i polityka - kurs online

  • Feministyczna krytyka filozofii - kurs online


  • SZTUKA JAKO KRYTYKA


  • STRONA TOMKA
    SEMINARIUM FOUCAULT
    NEKROPOLITYKA
    PIEL─śGNIARKI I PO┼üO┼╗NE
    WOL─ś BY─ć
    EKOLOGIA EKONOMIA
    WSPIERAJ─ä NAS






    EWA CHARKIEWICZ. NIE W MOIM IMIENIU. O KONGRESIE KOBIET POLSKICH I NEOLIBERALNO-KONSERWATYWNYM ZWROCIE FEMINIZMU W POLSCE.
    Pewne panie wiedz─ů lepiej co jest dobre dla wszystkich kobiet

    Z informacji na kilku portalach (Feminoteka, Lewiatan), czy z Gazety Wyborczej, Polki, kt├│re tam zagl─ůdaj─ů mog┼éy si─Ö dowiedzie─ç, ┼╝e w czerwcu odb─Ödzie si─Ö Kongres Kobiet Polskich. „Kobiety dla Polski. Polska dla Kobiet. 20 lat transformacji 1989-2009”. Od niedawna Kongres ma tak┼╝e w┼éasn─ů stron─Ö internetow─ů, www.kongreskobiet.pl. W opublikowanych na stronie dokumentach czytamy, i┼╝ Kongres zwo┼éuj─ů polskie kobiety i maj─ů w nim wzi─ů─ç udzia┼é kobiety z r├│┼╝nych ┼Ťrodowisk, partii, region├│w, a jego celem jest podsumowanie wk┼éadu i do┼Ťwiadczen kobiet w transformacji, oraz wytyczenie dalszych plan├│w dzia┼éania. Ruch kobiet czy feministyczny w Polsce nie ma w┼éasnej publicznej przestrzeni, gdzie wsp├│lna analiza i dyskusja o tym, co si─Ö dzieje z kobietami w Polsce mog┼éaby si─Ö odbywa─ç. Takie dyskusje wytwarzaj─ů sieci relacji mi─Ödzy zaanga┼╝owanymi osobami czy organizacjami, a tym samym tworz─ů ruch spo┼éeczny. Niestety, nie mo┼╝na pok┼éada─ç zbyt wielkich nadziei w Kongresie Kobiet Polskich, kt├│ry zacz─ů┼é si─Ö od falstartu, z demokratycznym deficytem.

    Problem demokratycznego deficytu objawia si─Ö dwojako, zar├│wno w tym kto organizuje ten kongres, dla kogo, w czyim interesie pos┼éuguj─ůc si─Ö przy tym imieniem ‘kobiet polskich”, a tak┼╝e w tym jak konstruowany jest program Kongresu, co zawiera, a co wyklucza. Nazwa Kongres Kobiet Polskich zawiera roszczenie do reprezentacji i wypowiadania si─Ö w imieniu wszystkich kobiet w Polsce. Pomimo to, przegl─ůdaj─ůc dokumenty na witrynie www.kongreskobiet.pl, nie wiadomo kto w imieniu kobiet konkretnie konkretnie uprawia t─Ö polityk─Ö reprezentacji, kto zainicjowa┼éa ten Kongres, kto organizuje proces, kto wybra┼éa Komitet Programowy, kto pisze program i pozyskuje fundusze – w naszym wsp├│lnym imieniu. Na razie, kiedy zaczynam pisa─ç ten komentarz, jako wsp├│┼éorganizatorka publicznie zidentyfikowa┼éa si─Ö tylko firma PR, Hill&Knowlton. W cz─Ö┼Ťci przygotowa┼ä do Kongresu uczestniczy fundacja Feminoteka. Niedawno, na listach dyskusyjnych koalicja_kobiet i ruch_kobiecy opublikowane zosta┼éo zaproszenie, z kt├│rego wynika, i┼╝ inicjatorkami Kongresu s─ů Magdalena ┼Üroda, Henryka Bochniarz i Jolanta Kwa┼Ťniewska. W podpisanym przez panie zaproszeniu na Kongres czytam: My polskie kobiety zwo┼éujemy ... Inny dokument og┼éasza ‘poruszenie w┼Ťr├│d kobiet”..

    Takie okre┼Ťlenie jest zdecydowanie na wyrost, bo organizatorki niczego nie konsultowa┼éy z organizacjami reprezentuj─ůcymi w polityce ┼Ťrodowiska w imieniu kt├│rych Kongres ma si─Ö odby─ç. Zapewne ich intencj─ů by┼éo zaistnienie w rocznicowym medialnym zgie┼éku i pokazanie ch┼éopcom, ┼╝e tak┼╝e panie obala┼éy komun─Ö i wsp├│┼étworzy┼éy ‘now─ů Polsk─Ö’. Punktem odniesienia byli wi─Öc ch┼éopcy i neoliberalno-konserwatywny dyskurs transformacji, a wi─Öc sprawcy naszych k┼éopot├│w. ┼Ürodowiska organizacji kobiecych i feministycznych dostaj─ů ten Kongres jak kuku┼écze jajo. Inicjatywa powsta┼éa i organizowana jest w autorytarnym stylu, od g├│ry. Koncepcja Kongresu Kobiet Polskich (vide tryb informowania o Kongresie i dokumenty programowe na ww portalu) zaprezentowana zosta┼éa jako gotowy produkt. Mo┼╝na wej┼Ť─ç na Kongres jak do supermarketu, kupi─ç i skonsumowa─ç co tam jest, ale nie mo┼╝na wsp├│┼étworzy─ç za┼éo┼╝e┼ä i wsp├│┼édecydowa─ç o kszta┼écie i jako┼Ťci produktu, z wyj─ůtkiem ‘g┼éosowania nogami’, przez odmow─Ö konsumpcji. Regionalne spotkania organizowane s─ů post factum i na zasadzie desantu z Warszawy, g┼é├│wnie z paniami ┼Ürod─ů i Bochniarz. Jak wynika z informacji o Kongresie zamieszczonej na portalach Konfederacji Pracodawc├│w Polskich Lewiatan oraz Feminoteki, na spotkaniach regionalnych program ma by─ç przedstawiony - a nie konsultowany czy wsp├│┼étworzony. Owszem. np. na portalach Feminoteki czy Lewiatana oraz PSF by┼éy informacje o Kongresie, ale nigdzie nie pojawi┼éa si─Ö propozycja zorganizowania go czy zaproszenie do jego wsp├│┼étworzenia. Kongres zosta┼é og┼éoszony. Nie odby┼éy si─Ö konsultacje w sprawie programu. Takie konsultatywne praktyki sta┼éy si─Ö elementem demokratycznej normatywno┼Ťci. Przygotowania do konferencji w Pekinie w 1995 roku i wsp├│┼étworzenie rz─ůdowych i NGOwskich dokument├│w odbywa┼éy si─Ö na zasadach konsultacji, co by┼éo czynnikiem sprawczym wzmocnienia ruchu kobiet i feministycznego na ┼Ťwiecie. Europejskie Feministyczne Forum zacz─Öto organizowa─ç od informacji o planach jego odbycia i od zaproszenia do tworzenia grup roboczych, kt├│re mia┼éy program wsp├│┼étworzy─ç. Nic wi─Öc dziwnego, ┼╝e na witrynie jednej z organizacji kobiecych pojawi┼é si─Ö list protestacyjny w sprawie trybu organizowania Kongresu Kobiet Polskich. W dyskursie o demokracji i rozwoju wiele m├│wi si─Ö o wsp├│┼éw┼éasno┼Ťci projekt├│w, co jest warunkiem ich skuteczno┼Ťci. Tutaj wsp├│┼éw┼éasno┼Ťci nie ma. Pewne panie wiedz─ů lepiej, co jest dobre dla wszystkich kobiet.

    Judith Butler, id─ůc tropem Foucaulta ostrzega przed problematycznymi kategoriami polityki i reprezentacji. W┼éadza wytwarza podmiot, kt├│ry reprezentuje. Jak twierdzi Butler, ‘krytyka feministyczna powinna bada─ç totalizuj─ůce pretensje maskulinistycznej ekonomii znaczenia, a jednocze┼Ťnie zachowywa─ç czujno┼Ť─ç wobec totalizujacych strategii samego feminizmu’ , w tym tak┼╝e tych zwi─ůzanych z polityk─ů to┼╝samo┼Ťci i wypowiadaniem si─Ö w imieniu kobiet. Takie wypowiedzi zamazuj─ů r├│┼╝nice i asymetrie w┼éadzy mi─Ödzy kobietami, chyba ze znajdziemy inny j─Özyk, inne siatki poj─Öciowe, kt├│re przezwyci─Ö┼╝─ů normatywne i wykluczaj─ůce praktyki zwi─ůzane z reprezentacj─ů MY kobiety.

    Drugi wymiar demokratycznego deficytu manifestuje si─Ö w za┼éo┼╝eniach zaprosze┼ä i programu, kt├│re sugeruj─ů, ┼╝e wszystkie kobiety m├│wi─ů jednym (neoliberalnym) g┼éosem, a transformacja jest jedna dla wszystkich i doskona┼éa. Neoliberalna transformacja by┼éa dobra dla pa┼ä Bochniarz, Kwa┼Ťniewskiej i ┼Ürody, ale czy by┼éa dobra dla wszystkich kobiet? ┼╗adne kobiety nie s─ů bezrobotne, ┼╝adna kobieta nie musia┼éa z Polski wyjecha─ç i zostawi─ç swojego ┼Ťrodowiska i rodziny, ┼╝eby na czarno tyra─ç na plantacjach czy sprz─ůta─ç w cudzych domach? ┼╗adna kobieta nie do┼Ťwiadczy┼éa eksmisji, ┼╝adna nie pope┼éni┼éa samob├│jstwa z przyczyn ekonomicznych? 20 proc. dziewczynek nie ┼╝yje w Polsce w skrajnej biedzie, nie ma emerytek, kt├│re kupuj─ů jedn─ů zup─Ö w plastikowej torebce na dwa obiady? Nie ma studentek, kt├│re tyraj─ů jak g┼éupie, ┼╝eby zarobi─ç na studia i utrzyma─ç dziecko, nie ma kobiet, kt├│re staraj─ů si─Ö o kartki na obiady w kuchni dla bezdomnych? ┼╗adna kobieta nie musi wykona─ç normy przyszycia na maszynie 80 guzik├│w na minut─Ö, ┼╝eby zarobi─ç na minimaln─ů p┼éac─Ö, czy wyrabia─ç norm─Ö rewindykacji po┼╝yczek w szemranym banku, za co niekt├│re kobiety p┼éac─ů ┼╝yciem. To nie s─ů kobiety, nie s─ů widzialne, nie maj─ů g┼éosu tak┼╝e na Kongresie Kobiet Polskich. Bo kobieta polska to przedsi─Öbiorcza kobieta sukcesu. Do naprawy tylko jeden, czy dwa drobne problemy: stereotypy i brak r├│wnego statusu kobiet i m─Ö┼╝czyzn. Przy czym de facto nie chodzi o r├│wny status wszystkich kobiet (bo przecie┼╝ nie s┼éycha─ç postulat├│w o r├│wny status w biedzie, a przecie┼╝ tak ┼╝yje znaczna cz─Ö┼Ť─ç kobiet i dziewczynek w Polsce). Hegemoniczny g┼éos opowiada o do┼Ťwiadczeniach i interesie kobiet z g├│rnej strefy klasy ┼Ťredniej. Chodzi o r├│wny dost─Öp do politycznych i ekonomicznych korzy┼Ťci z transformacji, podczas gdy jej spo┼éeczne koszty s─ů usuni─Öte poza nawias feministycznego dyskursu. Nawo┼éywaniom do parytetu i wi─Ökszej liczby kobiet w rz─ůdzie czy do przebicia szklanego sufitu ani nie towarzyszy empatia, ani ┼╝aden program polityczny, kt├│ry wspiera┼éby kobiety borykaj─ůce si─Ö ze zdobyciem ┼Ťrodk├│w do ┼╝ycia, postuluj─ůcy powszechny dost─Öp opieki zdrowotnej, do zabezpieczenia na starsze lata, prawo do zasi┼ék├│w w czasie bezrobocia. Feministka z kasy ┼Ťredniej tak┼╝e mo┼╝e kierowa─ç si─Ö spo┼éeczn─ů empati─ů, solidarno┼Ťci─ů z wszystkimi kobietami i wra┼╝liwo┼Ťci─ů na relacje w┼éadzy, a nie neoliberalna polityk─ů prawdy. Wbrew neoliberalnym legendom o paso┼╝ytach na zasi┼ékach, wed┼éug danych GUS za grudzie┼ä 2008, tylko 14 proc. bezrobotnych otrzyma┼éo zasi┼éki, na okres 6 miesi─Öcy, kwoty s─ů rz─Ödu 500-700 z┼éotych. W tej grupie wyst─Öpuje statystyczna przewaga kobiet. W rz─ůdach, kt├│re tworzy┼éy polityk─Ö, kt├│ra doprowadzi┼éa do takich spo┼éecznych skutk├│w mia┼éy┼Ťmy pani─ů premier, pani─ů prezydent banku narodowego, pani─ů minister finans├│w, pani─ů wiceminister obrony narodowej, pani─ů minister pracy, pani─ů minister zdrowia... Wi─Ökszo┼Ť─ç tych pa┼ä jest w Komitecie Programowym Kongresu. Pisz─Ö o tym, ┼╝eby zakwestionowa─ç tak─ů polityk─Ö reprezentacji i za┼éo┼╝enie, i┼╝ awans jednych kobiet, automatycznie oznacza awans dla wszystkich kobiet.

    W programie Kongresu g┼é├│wny, s┼éyszalny nurt polskiego feminizmu jak w kapsu┼éce: sesja o stereotypach i o kulturze, o kobietach w biznesie i w nauce, o kobietach w sporcie, o zdrowiu kobiet, ale nie o neoliberalnej reformie zdrowia, nie o kobietach borykaj─ůcych si─Ö z brakiem ┼Ťrodk├│w do ┼╝ycia, brakiem dost─Öpu do opieki zdrowotnej, bez dost─Öpu do studi├│w, bez szans na swoje mieszkania, kobiet, kt├│re musz─ů utrzyma─ç dzieci z jednej pensji, czy zwalnianych z pracy w zwi─ůzku z kryzysem finansowym, za kt├│ry one p┼éac─ů. Jednocze┼Ťnie rzuca si─Ö w oczy pomini─Öcie kwestii przerywania ci─ů┼╝y i praw reprodukcyjnych. Nowy kompromis w sprawie aborcji, tym razem montowany mi─Ödzy kobietami? A prawa seksualne pojawi─ů si─Ö dopiero w kolejnej wersji programu, zamaskowane jako ,r├│┼╝norodno┼Ť─ç’.

    Spos├│b organizacji Kongresu po raz kolejny ujawnia intelektualny autorytaryzm (przyj─Öcie, i┼╝ moc naukowego autorytetu uprawnia do wypowiadania si─Ö w imieniu kobiet i definiowania jakie s─ů ich problemy) oraz klasizm (uprzedzenie wobec innych ni┼╝ klasa ┼Ťrednia uznawana za norm─Ö). Rozumiem sk─ůd si─Ö bior─ů, ale nie popieram takich postaw. Co jeszcze bardziej bulwersuje, zw┼éaszcza w kontek┼Ťcie konstruowania ko┼Ťcio┼éa jako wroga, to do┼Ť─ç nag┼éa wolta w odniesieniu do warto┼Ťci katolickich.

    W zaproszeniu na Kongres, w ramach wy┼é─ůcznie pozytywnego opisu transformacji wymieniony jest tak┼╝e ‘rozw├│j duchowy”. Sprawa Alicji Tysi─ůc, czternastolatki z Lublina, aresztowania kobiet na fotelach ginekologicznych, wydobywcze areszty, w tym kobiet w zaawansowanej ci─ů┼╝y, wyrywanie ze ┼Ťcian przewod├│w elektrycznych czy rur wodoci─ůgowych, po to ┼╝eby wykurzy─ç z miejskich mieszka┼ä kobiety i m─Ö┼╝czyzn i dzieci, bo zgodna z prawem droga eksmisji okazuje si─Ö za d┼éuga – jak zrobi┼éy w┼éadze z Wa┼ébrzycha, czy wyeksmitowa─ç 93 letni─ů staruszk─Ö, jak par─Ö dni temu w Warszawie, marketyzacja s┼éu┼╝by zdrowia, leczenie dla wybranych, prawo do ┼╝ycia okre┼Ťlone przez finansow─ů wycen─Ö procedur medycznych - to wszystko w ramach rozwoju duchowego? Paniom, kt├│re dzisiaj nagle postrzegaj─ů pozytywne strony ‘warto┼Ťci duchowych’ nie odmawiam inteligencji i politycznych talent├│w. Do czego jest wi─Öc im potrzebne zamazanie uprawianej wcze┼Ťniej krytyki ko┼Ťcio┼éa, bo krytyki neoliberalnego pa┼ästwa nigdy nie uprawia┼éy, a w niedawnych tekstach ko┼Ťci├│┼é zast─ůpi┼é komun─Ö jak archetyp wroga.

    Zawarte w programie Kongresu podej┼Ťcie do transformacji artyku┼éuje punkt widzenia beneficjentek neoliberalnych przemian, zabezpiecza je politycznie przez odwo┼éanie si─Ö do konserwatyzmu, a zarazem u┼╝ytecznie zamazuje nier├│wno┼Ťci, w tym bezprecedensowy wzrost stratyfikacji spo┼éecznej w Polsce w czasie transformacji, a przede wszystkim ignoruje liczne rzesze kobiet, kt├│re straci┼éy podstawy do egzystencjalnego bezpiecze┼ästwa. A┼╝ si─Ö prosi, w polskim feministycznym kontek┼Ťcie, bezkrytycznie odtwarzaj─ůcym jako swoje korzenie idealizowany opis sufra┼╝ystek jako ca┼éo┼Ť─ç tzw. pierwszej fali feminizmu, przypomnie─ç co ju┼╝ ponad 150 lat temu m├│wi┼éa czarna niewolnica Sojourner Truth, Czy┼╝ nie jestem kobiet─ů?

    Polityka to┼╝samo┼Ťci


    Jak konstruowana jest kategoria kobiety w dokumentach Kongresu? W ulotce reklamowej czytamy: Kobiety dla Polski. Polska dla Kobiet. Ta pierwsza cz─Ö┼Ť─ç has┼éa konstruuje organizatorki jako patriotki, podkre┼Ťla pos┼éusze┼ästwo i ofiarno┼Ť─ç dla Pa┼ästwa i Narodu, nie zadaj─ůc przy tym pyta┼ä czyje to pa┼ästwo i nar├│d, oraz o formy upodmiotowienia i relacje mi─Ödzy jednostkami a pa┼ästwem i narodem i ich skutki dla kobiet. Ta druga konstruuje kobiety jako grup─Ö interesu. Zas┼éu┼╝y┼éy┼Ťmy si─Ö, wi─Öc nam te┼╝ si─Ö co┼Ť nale┼╝y. Punktem odniesienia dla Polki Sukcesu jest hegemoniczny wz├│r m─Ösko┼Ťci, tzn bogaty i wp┼éywowy Polak patriota. Panie legitymizuj─ů swoj─ů inicjatyw─Ö przez odwo┼éania do zmodernizowanego patriarchatu.

    Na witrynie Kongresu nie ma informacji kto Kongres organizuje, opublikowana jest natomiast lista uczestniczek Komitetu Programowego. Jak wynika ze sk┼éadu Komitetu najwi─Öcej Polskich Kobiet mieszka w Warszawie. Na 86 pa┼ä na li┼Ťcie, w dniu w kt├│rym j─ů czytam, 65 to panie ze stolicy naszego kraju. Je┼Ťli doda─ç do tego cztery panie zagranic─ů (profesor, ambasador, komisarz i jedna uchod┼║czyni do podatkowego raju dla bogatych gastarbeiterow) to razem czyni to 80 % pa┼ä metropolitalnych versus 20 % kobiet spoza stolicy. W sk┼éadzie Komitetu Programowego 62 proc. pa┼ä to przedstawicielki nowego establishmentu (z 86 cz┼éonki┼ä Komitetu Programowego 54 to kobiety zajmuj─ůce obecnie lub w przesz┼éo┼Ťci wysokie stanowiska rz─ůdowe i w firmach), w tym 4 reprezentantki Konfederacji Pracodawc├│w Polskich, Lewiatan, przy czym w osobie pani Kornackiej przedstawicielstwo Partii Kobiet i Lewiatana u┼╝ytecznie zbiega si─Ö w jednej osobie. W ramach programowej nier├│wnowagi wobec Lewiatana, mamy dwie organizacje feministyczne reprezentowane przez 2 panie z Warszawy (Feminoteka i PSF), z kt├│rych jedna od dawna wsp├│┼épracuje z Lewiatanem, w tym w ramach grant├│w rz─Ödu miliona z┼éotych (gender index). A na dodatek, kilka pojedynczych feministek, w kamufla┼╝u, jako krytyczki literackie. W informacji o Kongresie na portalu Lewiatana czytamy, ┼╝e transformacja odby┼éa dzi─Öki wielkiemu wysi┼ékowi kobiet, ale mimo to nie maj─ů one swojej reprezentacji. Doprawdy? ┼╗adnych innych organizacji kobiecych nie ma? Udzia┼é kobiet w Solidarno┼Ťci reprezentuje znana z medi├│w i macierzy┼äskiego wizerunku Henryka Krzywonos, ale nie ma feministki Ma┼égorzaty Tarasiewicz z NEWW, kt├│rej ju┼╝ w nowej Polsce ‘pi─Ökny’ Marian Krzaklewski uniemo┼╝liwi┼é dzia┼éania na rzecz praw kobiet w zwi─ůzku. Sk┼éad Komitetu Programowego by┼éa chyba uk┼éadana pod k─ůtem tego co odzwierciedla i wzmacnia w┼éasn─ů pozycje (panie reprezentuj─ůce w┼éadz─Ö i pieni─ůdze) i jest lekko strawne dla medi├│w. Towarzystwo sprawia wra┼╝enie politycznych ┼╝on naszych niezbyt mi┼éo┼Ťciwie panuj─ůcych politycznych w┼éadc├│w.

    Salonowo-konserwatywne klimaty wzmacniaj─ů trzy ┼╝ony prezydent├│w, oraz pani prezydent Warszawy, kt├│ra swego czasu kandydowa┼éa na urz─ůd prezydent pa┼ästwa z wyborczym has┼éem: b─Öd─Ö ojcem i matk─ů narodu. W┼Ťr├│d 18 kobiet z administracji publicznej proporcje wygl─ůdaj─ů w ten spos├│b: 16 pa┼ä zajmuj─ůcych obecnie lub w przesz┼éo┼Ťci wysokie stanowiska rz─ůdowe, oraz na okras─Ö 2 panie, kt├│re s─ů w├│jcinami gmin. Proporcja nie z tego ┼Ťwiata. 30 % cz┼éonki┼ä Komitetu Programowego Kongresu Kobiet Polskich to panie z biznesu. Panie reprezentuj─ů wy┼é─ůcznie najwy┼╝sze szczeble zarz─ůdzania w firmach lub organizacjach biznesu (prezeski, wiceprezeski). Jak wi─Ökszo┼Ť─ç cz┼éonki┼ä Komitetu Programowego, panie z klucza biznesowego nie maj─ů za sob─ů historii politycznej solidarno┼Ťci z kobietami ┼╝yj─ůcymi w ub├│stwie, a czasem wr─Öcz przeciwnie, ich sukces i komfort ┼╝yciowy zale┼╝y od ucisku innych kobiet (i m─Ö┼╝czyzn).

    Warto podkre┼Ťli─ç, ┼╝e nader nieliczne w tym gronie kobiet sukcesu s─ů panie, kt├│re zyska┼éy maj─ůtek przez budowanie w┼éasnego biznesu od podstaw, co na przyk┼éad jest udzia┼éem Ireny Szo┼éomickiej Orfinger, znanej pod nazw─ů swojej firmy jako Irena Eris. Wi─Ökszo┼Ť─ç pa┼ä z listy dosz┼éa do pieni─Ödzy i stanowisk przez pos┼éusze┼ästwo nowemu Tatusiowi, umiej─Ötne dostosowanie do zab├│jczej hiper-konkurencyjno┼Ťci, wykorzystanie neoliberalnego zwrotu w zarz─ůdzaniu, przywileje dla mikro-klasy mened┼╝erskiej, czy bezpo┼Ťrednio uw┼éaszczy┼éy si─Ö na prywatyzacji publicznego maj─ůtku, gdzie podzia┼é publicznych koszt├│w i prywatnych korzy┼Ťci by┼é nader asymetryczny i polega┼é na prywatyzacji zysk├│w i uspo┼éecznieniu strat . Panie z establishmentu nie kwestionowa┼éy regu┼é gry, dostosowywa┼éy si─Ö do nich i musia┼éy udowadnia─ç, ┼╝e s─ů takie same i lepsze ni┼╝ ch┼éopcy. Wygrywaj─ů w neoliberalnym wy┼Ťcigu szczur├│w, kt├│ry wi─Ökszo┼Ť─ç z nas wyka┼äcza.

    Reprezentatywnym przyk┼éadem takich do┼Ťwiadcze┼ä transformacji s─ů panie Henryka Bochniarz, Nicom SA i prezes Konfederacji Pracodawc├│w Polskich Lewiatan czy Maria Wi┼Ťniewska, by┼éa prezes Banku PKO SA, w 2001 jedyna kobieta na li┼Ťcie najlepiej wynagradzanych mened┼╝er├│w. W PKO zwolnionych zosta┼éo 7000 pracownik├│w, zlikwidowano nagrody jubileuszowe, przestano wyp┼éaca─ç nale┼╝ne premie, ale w 2003, za jej kadencji 7 os├│b w Zarz─ůdzie zarobi┼éo 8 milion├│w z┼éotych . Pani Wi┼Ťniewska jest obecnie prezesk─ů CEPD, parasolowej organizacji w┼éa┼Ťcicieli sieci aptek. W ramach lobbyingu podczas przygotowania nowego prawa farmaceutycznego, pani prezes wytacza┼éa neoliberalne armaty wolnego rynku i konkurencyjno┼Ťci przeciwko ustaleniu g├│rnego pu┼éapu na ceny lek├│w refundowanych czy przeciwko ograniczeniu monopolistycznych przywilej├│w na rynku lek├│w . Taka regulacja rynku lek├│w przysparza i zabezpiecza korzy┼Ť─ç firm handluj─ůcych lekami na niekorzy┼Ť─ç ┼╝ycia ludzkiego, szczeg├│lnie os├│b z ┼Ťrednio- i nisko dochodowych gospodarstw domowych, w tym emeryckich, gdzie znaczna pula dochod├│w, je┼Ťli istnieje naddatek dochod├│w ponad koszty prze┼╝ycia, wydawana jest leki. A wi─Öc lobbying pani Wi┼Ťniewskiej z CEPD i z Komitetu Programowego Kongresu Kobiet Polskich jest na niekorzy┼Ť─ç wi─Ökszo┼Ťci kobiet i m─Ö┼╝czyzn w Polsce. Chodzi wi─Öc o zyski bez granic i partykularny interes biznesu kontra dobro wsp├│lne.

    Albo inny przyk┼éad kobiety z mikroklasy, kt├│ra wygra┼éa na transformacji: Beata Stelmach. W roku 1999, w trakcie przeprowadzania reformy emerytalnej, bra┼éa udzia┼é we wprowadzaniu na rynek nowo utworzonego towarzystwa emerytalnego Pekao/Alliance PTE SA. Establishment zarz─ůdzaj─ůcy transformacj─ů konfigurowa┼é jej kszta┼ét w nader dogodnym dla siebie formacie. Reforma emerytur, na kt├│rej skorzysta┼éa pani Stelmach jest tego przyk┼éadem. Reforma zosta┼éa zaprojektowana w ten spos├│b, ┼╝eby pochwyci─ç i przekierowa─ç oszcz─Ödno┼Ťci ludzi na tworzenie rynk├│w finansowych. Najbardziej skorzystali zarz─ůdzaj─ůcy funduszami emerytalnymi, w tym wy┼╝ej wymieniona pani, kt├│rym zapewniono gwarantowany doch├│d w postaci procentu od sk┼éadek. Ryzyko biznesowe ponosz─ů tylko przyszli emeryci, ale nie panie i panowie, kt├│rzy niezbyt korzystnie zarz─ůdzaj─ů ┼Ťci─ůganymi pod przymusem sk┼éadkami. Pani Stelmach w─Ödruje po firmach konglomeratu Prokom. Jako cz┼éonek Zarz─ůdu Intrum Justitia TFI i zarz─ůdza┼éa funduszem sekurytyzacyjnym, jednym z pierwszych tego rodzaju na polskim rynku, kt├│ry zajmuje si─Ö kreowaniem nowych wirtualnych produkt├│w finansowych ze spekulacji d┼éugami, co jak powszechnie wiadomo wykreowa┼éo kryzys finansowy. Z takich dzia┼éa┼ä dla mikroklasy zarz─ůdzaj─ůcej transformacj─ů, w tym jej ┼╝e┼äskiej sekcji, wynikaj─ů same korzy┼Ťci. Za kryzys p┼éaci kto inny. Tych kobiet w Komitecie Programowym nie ma. Podany do publicznej wiadomo┼Ťci sk┼éad Komitetu Programowego reprezentuje raczej polityczne aspiracje i ┼Ťwiat spo┼éeczny organizatorek tego przedsi─Öwzi─Öcia, ale ma niewiele lub nic ma wsp├│lnego z tym jak ┼╝yje wi─Ökszo┼Ť─ç kobiet w Polsce.

    Obie wymienione wy┼╝ej panie: Wisniewska i Stelmach s─ů kompetentne, wykszta┼écone, mo┼╝na im gratulowa─ç sukcesu w karierze zawodowej. Jak pokaza┼éy badania sprzed dw├│ch lat, we w┼éadzach sp├│┼éek gie┼édowych 91 proc. stanowi─ů m─Ö┼╝czy┼║ni. W┼Ťr├│d 1237 cz┼éonk├│w zarz─ůd├│w tych sp├│┼éek, jest tylko 111 kobiet . Jak najbardziej popieram, ┼╝eby by┼éo tam wi─Öcej kobiet. Ale z ich sukcesem wi─ů┼╝─ů si─Ö tak┼╝e spo┼éeczne koszty, kt├│re mi─Ödzy innymi ponosz─ů inne kobiety. O tym tak┼╝e trzeba g┼éo┼Ťno i bez strachu m├│wi─ç. Tak jak rynek czy pa┼ästwo jest zorganizowane dzisiaj w ich sukces wpisana jest krzywda innych kobiet i m─Ö┼╝czyzn. Nie chodzi mi wi─Öc o dobrze znan─ů z katolickiego czy neoliberalnego dekalogu intelektualn─ů manier─Ö skupienia na pojedynczych osobach i podzia┼é na prawd─Ö/nieprawd─Ö, na dobre czy z┼ée jednostki, czy, jak chce Magdalena ┼Üroda, na kompetentne i altruistyczne kobiety oraz na nieudolnych i uprawiaj─ůcych histerycznie polityk─Ö m─Ö┼╝czyzn . Problem le┼╝y raczej w tym, w jakim systemie relacji spo┼éecznych funkcjonujemy, jak zorganizowany jest rynek czy pa┼ästwo, co uchodzi za prawd─Ö, jak i z czyjej perspektywy prawda jest konstruowana. Zamiast krytyki osob, chocia┼╝ jako osoby publiczne ponosz─ů polityczn─ů odpowiedzialno┼Ť─ç za to co robi─ů, potrzebna jest krytyczna analiza. Dop├│ki rynek funkcjonuje na takich zasadach jak obecnie, panie zarz─ůdzaj─ůce biznesem nie b─Öd─ů post─Öpowa─ç inaczej. W przeciwnym razie by┼éyby wykluczone z rynku.

    Jedno z wa┼╝nych wsp├│┼éczesnych feministycznych pyta┼ä dotyczy tego czy i jak rynki mo┼╝na zorganizowa─ç inaczej, aby koszty ryzyka nie spada┼éy na najubo┼╝sze grupy i aby nie pozbawia─ç ludzi podstaw do ┼╝ycia? Jak socjalizowa─ç rynki, tj. tworzy─ç takie instytucjonalne ramy dla dzia┼éalno┼Ťci gospodarczej, aby zmniejszy─ç presje na ludzi czy ┼Ťrodowisko i zmniejszy─ç kryzysogenno┼Ť─ç hiperkonkurencyjnych rynk├│w, oraz zapewni─ç egzystencjalne bezpiecze┼ästwo i bardziej zr├│wnowa┼╝ony podzia┼é koszt├│w i korzy┼Ťci? Jak regulowa─ç rynki tak, aby dzieli─ç koszty reprodukcji spo┼éecznej mi─Ödzy gospodarstwami domowymi a rynkiem za pomoc─ů pa┼ästwa, kt├│re teraz owszem dzieli, ale na korzy┼Ť─ç du┼╝ego biznesu i mikroklasy zarz─ůdzaj─ůcej transformacj─ů. Hiperkonkurencyjne, nieregulowane rynki funkcjonuj─ů wed┼éug modelu wojny wszystkich ze wszystkimi.

    Czy tak┼╝e domena reprodukcji spo┼éecznej/gospodarka opieki musi ulega─ç prywatyzacji, jak chce tego np. Lewiatan? Kto ma prawo do ┼╝ycia, kto musi wegetowa─ç za ┼Ťmieciow─ů prace, czy umiera─ç, bo nie sta─ç jej na leki? Na Kongresie Kobiet Polskich pytanie o to jaki rynek i jakie pa┼ästwo jest dobre dla ludzi, w tym dla cz┼éowieka, jakim jest kobieta, pa┼Ť─ç nie mo┼╝e, bo oznacza┼éoby to negacj─Ö bezpiecznego i dostatniego ┼Ťwiata, jaki neoliberalna transformacja zapewni┼éa kobiecej sekcji Lewiatana i stowarzyszonym feministkom. Na dok┼éadk─Ö, feminizm utrzymywany w stanie umys┼éowej prostoty (mobilizowany do walki ze stereotypem jako przyczyn─ů i objawem ucisku, oraz o formaln─ů r├│wno┼Ť─ç) nie ma konceptualnych narz─Ödzi, ┼╝eby inne problemy nazwa─ç, co skutecznie pacyfikuje mo┼╝liwo┼Ťci protestu.

    W Komitecie Programowym Kongresu obok pa┼ä z rz─ůdowo-biznesowego establishmentu, trzecia jednolita dominuj─ůca grupa to 12 akademiczek, przy czym reprezentowany jest g┼é├│wnie Uniwersytet Warszawski i inne instytucje naukowe z Warszawy. Na 9 kobiet z tytu┼éem profesorskim znajduj─ů si─Ö tylko dwie spoza Uniwersytetu Warszawskiego. Gdzie indziej naukowczy┼ä i profesorek nie ma....

    Sporo daje do my┼Ťlenia, i┼╝ w Komitecie Programowym nie ma ani jednej dzia┼éaczki zwi─ůzkowej. Nie by┼éo wieloletniej walki piel─Ögniarek? Nikt nie organizowa┼é protest├│w w Tesco? Nie by┼éo ich adresu w kalendarzyku? Jak wida─ç z programu, kt├│ry w drugiej po┼éowie maju wisi na stronie, sesji o kobietach w zwi─ůzkach zawodowych nie poprowadzi dzia┼éaczka zwi─ůzkowa. To by┼éaby zgroza wpu┼Ťci─ç tak─ů do salonu. Nie wypada dopu┼Ťci─ç do faux pas, gdyby na przyk┼éad pani Teresa Kami┼äska, by┼éa-minister z rz─ůdu AWS i prezeska Pomorskiej Strefy Ekonomicznej spotka┼éa si─Ö z Aldon─ů Murawsk─ů, kt├│ra w tej┼╝e strefie zak┼éada┼éa zwi─ůzek w japo┼äskiej fabryce Sharp w podtoru┼äskim Ostaszewie. Aldona Murawska ‘pierwsza g┼éo┼Ťno m├│wi┼éa o upokarzaj─ůcych praktykach stosowanych w zak┼éadzie. Nie przed┼éu┼╝ono jej umowy o prac─Ö’ . Sesji o kobietach w zwi─ůzkach zawodowych nie poprowadzi dzia┼éaczka zwi─ůzkowa, ale Ma┼égorzata Tkacz, przedstawicielka NGOs (Fundacja Przestrzenie Dialogu) i Partii Zielonych, a zarazem koordynatorka kampanii wyborczej Magdaleny ┼Ürody. A mo┼╝e dzia┼éaczki zwi─ůzkowe zostan─ů dodane do programu w ostatniej chwili? Ale wtedy cen─ů za chwil─Ö politycznej widzialno┼Ťci, kt├│rej tak bardzo potrzebuj─ů jest wzmocnienie feminizmu kobiecej frakcji Lewiatana.

    Kategoria ,polskie kobiety’ wyklucza tak┼╝e tysi─ůce ukrainskich i innych migrantek zarobkowych. Wiele z nich pracuje na pod┼éych warunkach. Jako ‘nielegalne’ za k─ůt w piwnicy czy zrujnowanej cha┼éupie p┼éac─ů wi─Öcej ni┼╝ ‘legalne’ za koszt wynajmu kawalerki w Warszawie, bywa, ┼╝e papiery na tymczasowy pobyt czy k─ůt do mieszkania dostaj─ů wzamian za wymuszone seksualne us┼éugi – te panie to nie s─ů kobiety, to sa „ukrainki’, kt├│re sprz─ůtaj─ů w domach pa┼ä polskich.

    W┼éadza wymaga dekoracji. Do Komitetu Programowego jak do salonu pa┼ä polskich wchodz─ů wi─Öc krytyczki literackie i artystki, panie, kt├│re zajmuj─ů si─Ö ubogimi, przyrod─ů, muzyka, ┼Ťpiewem czy teatrem. To zawsze panienkom w dworkach wolno by┼éo robi─ç, pisa─ç wiersze, malowa─ç obrazki. Mamy wi─Öc w Komitecie Programowym panie z klasy zarz─ůdzaj─ůcej transformacj─ů i ┼╝ony panuj─ůcych w┼éadc├│w (trzy prezydentowe) plus panie od kultury i charytatywnych akcji (pomoc biednym, sprz─ůtanie ┼Ťwiata), a tak┼╝e kilka wyj─ůtk├│w, kt├│re uzasadniaj─ů status quo ... Nic wi─Öc w takiej konstrukcji reprezentacji kobiet polskich nie ma kontrowersyjnego, co podwa┼╝a┼éoby czy stanowi┼éoby negacje wobec patriarchalnego mainstreamu transformacji. Przypuszczam, i┼╝ o to w┼éa┼Ťnie chodzi┼éo.

    Nadreprezentowane s─ů partie prawicowego neoliberalizmu, czyli POPIS (g┼é├│wnie PO, par─Ö pa┼ä z PiS) oraz kilka nazwisk zwi─ůzanych z partiami lewicowego neoliberalizmu (tradycja Unii Wolnosci, SLD). Na 86 pa┼ä tylko jedn─ů zidentyfikowa─ç mo┼╝na jako aktywistk─Ö lewicow─ů, co raczej s┼éu┼╝y jako wyj─ůtek sankcjonuj─ůcy regu┼é─Ö. Do towarzystwa Katarzynie Bratkowskiej, przedstawionej w wywiadzie w Wysokich Obcasach jako komunistka, na li┼Ťcie Komitetu programowego wyst─Öpuje tak┼╝e ultra konserwatywna katoliczka, siostra Ma┼égorzata Chmielewska, kt├│r─ů swego czasu krytykowa┼éa Fundacja Praw Kobiet, za upadlaj─ůce traktowanie samotnych matek w prowadzonym przez ni─ů domu opieki. Nie oceniam indywidualnych os├│b czy decyzji o udziale, pragn─Ö pokaza─ç mechanizm. Te dwie bli┼║niacze skrajno┼Ťci: lewicowa feministka i siostra zakonna/antyaborcjonistka s┼éu┼╝─ů do podtrzymania z┼éotego ┼Ťrodka, neoliberalno-konserwatywnego korpusu tego kongresu, a zarazem wykluczaj─ů polityczn─ů perspektyw─Ö kobiet domagaj─ůcych si─Ö swoich praw i egzystencjalnego bezpiecze┼ästwa.

    Enuncjatorkami feminizmu, kt├│ry wypowiada si─Ö w imieniu kobiet i uprawia polityk─Ö to┼╝samo┼Ťci, w tym konstruuje, czym jest kwestia kobieca, jest ‘salon z Warszawy’, gdzie du┼╝─ů rol─Ö odgrywa kilka kobiet. Ich g┼éos jest s┼éyszalny i wzmacniany przez autorytet uniwersytecko-rz─ůdowy (skupiony np. w podmiotowej pozycji Magdaleny ┼Ürody) czy biznesowy (reprezentatywny dla podmiotowej pozycji Henryki Bochniarz) jak i za pomoc─ů widzialno┼Ťci w mediach g┼é├│wnego nurtu. Zawiera si─Ö w tym wykluczenie innych perspektywy czy g┼éos├│w kobiecych organizacji spoza Warszawy, co skutkuje zaw┼éaszczeniem feminizmu przez salon.

    Je┼Ťli zadamy podstawowe feministyczne pytanie, od lat stawiane przez feministyczne krytyczki - kto m├│wi w czyim imieniu - to z listy tej wida─ç ┼╝e w imieniu kobiet polskich wypowiadaj─ů si─Ö kobiety neoliberalno-konserwatywnego establishmentu. Reprezentowany obraz kobiet i obraz ┼Ťwiata spo┼éecznego odzwierciedla punkt widzenia beneficjentek transformacji. Wykluczone s─ů natomiast kobiety, kt├│rych kosztem odbywa si─Ö neoliberalna transformacja. Pracownice supermarket├│w, dzia┼éaczki zwi─ůzkowe, trac─ůce po raz kolejny prac─Ö i podstawy do ┼╝ycia, kobiety z fabryk przemys┼éu odzie┼╝owego, kobiety ┼╝yj─ůce w ub├│stwie, na tymczasowych kontraktach z pracy ┼Ťmieciowej, niepewne jutra, eksmitowane z mieszka┼ä, borykaj─ůce si─Ö z niedostatkiem ┼Ťrodk├│w do ┼╝ycia – ta perspektywa i ich obraz ┼Ťwiata jest wykluczony, to nie s─ů Polskie Kobiety w my┼Ťl inicjatorek Kongresu.

    Zapewne Komitet Programowy Kongresu Kobiet Polskich powsta┼é z czyjego┼Ť kalendarzyka i odzwierciedla wyobra┼║ni─Ö spo┼éeczn─ů uprzywilejowanych kobiet. Wraz z adresami w kalendarzyku znajduje si─Ö prawdopodobnie tak┼╝e data zbli┼╝aj─ůcych si─Ö wybor├│w do Parlamentu Europejskiego. W tym kontek┼Ťcie, widzialno┼Ť─ç zwi─ůzana z przygotowaniami do Kongresu i przeobra┼╝enie z kontrowersyjnej feministki w rzeczniczk─Ö kobiet jest nader pomocna. Panie w polityce pos┼éuguj─ů si─Ö podst─Öpami i znaczonymi kartami tak samo jak ch┼éopcy, nie idealizujmy wi─Öc kobiet. Parytet sam w sobie nie jest d┼║wigni─ů Archimedesa.

    W sk┼éadzie Komitetu Programowego przewa┼╝a reprezentacja uprzywilejowanego, w─ůskiego segmentu spo┼éecze┼ästwa, jego g├│rne 10 %, czyli klasa zarz─ůdzaj─ůca transformacj─ů - w sensie ekonomicznym politycznym, ale tak┼╝e w sensie zarz─ůdzania wyobra┼║nia spo┼éeczn─ů, co czyni─ů naukowczynie, dziennikarki czy artystki, specjalistki od PR. Reprezentowane w tym sk┼éadzie kobiety s─ů lustrzanym odbiciem hegemonicznego m─Ö┼╝czyzny, kt├│ry okre┼Ťlony jest przez bogactwo i wp┼éyw polityczny, biznesmena/polityka/profesora; na tym kongresie nie reprezentuj─ů ‘polskich kobiet’, reprezentuj─ů swoj─ů grup─Ö i ich partykularny interes, a roszczenie do My polskie kobiety s┼éu┼╝y do wzmocnienia w┼éasnej pozycji w mikroklasie zarz─ůdzaj─ůcej neoliberaln─ů transformacj─ů, o osi─ůgni─Öcie w ramach tej grupy r├│wnego statusu i podzia┼éu korzy┼Ťci z transformacji, podczas gdy koszty s─ů uspo┼éeczniane i przerzucane na inne grupy spo┼éeczne.

    Neoliberalny feminizm

    Tryb organizowania i format programu Kongresu Kobiet Polskich nie spad┼é za nieba ani nie wzi─ů┼é si─Ö z dziewiczego porodu. Jest produktem warunk├│w mo┼╝liwo┼Ťci w jakich powstawa┼é g┼é├│wnonurtowy feminizm. Relacje w┼éadzy, w tym ufundowane na anty-lewicowo┼Ťci ramy dyskursu, w ramach kt├│rego feminizm powstawa┼é, nie by┼éy problematyzowane. Pod wp┼éywem konserwatywno-neoliberalnego huraganu, feministyczna sosna wyros┼éa pochylona w praw─ů stron─Ö, a obecnie odcinany jest korze┼ä praw reprodukcyjnych. Problem w tym, ┼╝e to, co uznajemy za problemy kobiet, jak je interpretujemy, jak si─Ö organizowa─ç do zmian nie jest przedmiotem refleksji. A krytyka jest represjonowana. Bardzo mocno ci─ů┼╝y na nas tradycja katolickiego personalizmu (m├│wimy o osobach a nie o instytucjach czy systemach relacji w┼éadzy), przyjmujemy podzia┼é dobry/z┼éy, prawda/k┼éamstwo, zamiast namys┼éu nad warunkami mo┼╝liwo┼Ťci czy relacjami w┼éadzy, w ramach kt├│rych prawda jest produkowana i odtwarzana. Tak┼╝e w warunkach obl─Ö┼╝onej twierdzy ma miejsce identyfikacja z ruchem (feminizm to ja), kt├│ra sprawia, ze krytyka feminizmu jako dyskursu jest odbierana jako zamach na osoby. ┼üatwiej krytyk─Ö zinterpretowa─ç jako z┼ée zachowanie ni┼╝ zastanowi─ç si─Ö, o co chodzi. Neoliberalno-konserwatywny zwrot w feminizmie jest mo┼╝liwy mi─Ödzy innymi na podstawie niedpuszczalno┼Ťci krytyki. Feminizm ten tworzy sw├│j w┼éasny integralny ┼Ťwiat, zagospodarowuje opozycyjne energie przez proste wyja┼Ťnienia ....

    Dyskurs tego feminizmu znakomicie odzwierciedlaj─ů i zarazem wytwarzaj─ů teksty Magdaleny ┼Ürody i Agnieszki Graff. Media przywo┼éuj─ů obydwie panie jako dogodne reprezentantki kobiet i feministek, co szczeg├│lnie wida─ç przy okazji 8 marca.
    Tu dygresja, o tym co Foucault m├│wi o produktywnej w┼éadzy fukcjonuj─ůcej przez dyskurs (dyskurs wytwarza podmiot, kt├│ry reprezentuje; w uproszczeniu, dyskurs o feminizmie czy kwestii kobiecej wytwarza feminizm, okre┼Ťlaj─ůc zarazem co do┼ä nie nale┼╝y przez ustalenie granic i zamkni─Öcie dyskursu w okre┼Ťlonych ramach). Wed┼éug Foucault produkcja wiedzy jest uwik┼éana w relacje w┼éadzy, a zarazem jest anonimowa. Tzn. autorem nie jest pojedyncza osoba, wypowiedzi s─ů formu┼éowane w ramach re┼╝imu czy polityki prawdy. Zamiast m├│wi─ç o autorze, Foucault okazjonalnie u┼╝ywa poj─Öcia enuncjator dyskursu (uprzywilejowany m├│wi─ůcy podmiot; przywilej nadaje status wiedzy naukowej). Z tej perspektywy Agnieszka Graff czy Magdalena ┼Üroda nie s─ů autonomicznymi autorkami swoich wypowiedzi, ale m├│wi─ů w ramach pewnej dyskursywnej formacji, a z racji na swoj─ů uprzywilejowan─ů pozycj─Ö odgrywaj─ů spor─ů rol─Ö w jej odtwarzaniu. Sp├│jrzmy wi─Öc jak np. przyk┼éad Agnieszka Graff w niedawno opublikowanym na portalu Krytyka Polityczna artykule konstruuje granice tego co jest a co nie jest ‘kwestia kobiec─ů’. Do kwestii kobiecej nale┼╝y: przemoc w rodzinie, rozrodczo┼Ť─ç, pornografia, prostytucja, wiek emerytalny, molestowanie. Ale ub├│stwo, ucisk, odebranie obywatelstwa socjalnego, bezrobocie to nie jest kwestia kobieca, te sprawy s─ů usuni─Öte poza granice dyskursu g┼é├│wnonurtowego feminizmu. Za ub├│stwo odpowiada kto┼Ť inny. Autorce nie przychodzi do g┼éowy, ┼╝e ufundowanie feminizmu na anty-lewicowo┼Ťci, w czym mia┼éa znaczny wsp├│┼éudzia┼é, ma co┼Ť wsp├│lnego z uniewidcznieniem kobiet ┼╝yj─ůcych w niedostatku. Ub├│stwo i jego przyczyny nie by┼éo elementem feministycznej normatywno┼Ťci, wizerunki kobiet w mediach i owszem. Dyskurs feministyczny jest nadal odtwarzany w tych ramach. Interesuj─ůce, jak np. w wy┼╝ej wymienionym tek┼Ťcie Agnieszki Graff granice s─ů przesuwane, np. przerywanie ci─ů┼╝y nie jest uj─Öte w pierwszym rzucie jako kwestia kobieca..... co swoj─ů drog─ů du┼╝o daje do my┼Ťlenia, zw┼éaszcza w po┼é─ůczeniu z Kongresem Kobiet Polskich, kt├│ry dokonuje podobnego przesuni─Öcia. Agnieszka Graff pos┼éuguje si─Ö tak┼╝e jednolit─ů, uniwersaln─ů kategori─ů kobiety. Alimenciary maj─ů tu status grupy specjalnej troski.

    To co nale┼╝y do kwestii kobiecej, zorganizowane jest przede wszystkim wok├│┼é rozrodczo┼Ťci i seksualno┼Ťci - a wi─Öc lustrzane odbicie tego jak kobiety s─ů ujmowane przez patriarchat. Je┼Ťli chodzi o analiz─Ö po┼éo┼╝enia kobiet czy strategi─Ö zmian, Agnieszka Graff nie m├│wi o patriachacie, relacjach w┼éadzy, etc. - ale o dyskryminacji (poj─Öcie z neoliberalnego dyskursu ekonomii i z legislacyjnego kompromisu Unii Europejskiej. J─Özyk dyskryminacji zosta┼é nam narzucony. W wielu feministycznych wypowiedziach dyskryminacja to poj─Öcie, kt├│re nie ma historii. Wed┼éug Gary’ego Becker’a, neoliberalnego ekonomisty z Chicago i autora Economics of Discrimination, dyskryminacja to wyraz niesmaku wobec innych, np. czarnych czy kobiet. Rynek sam rozwi─ů┼╝e te problemy, a je┼Ťli komu┼Ť si─Ö ┼Ťpieszy, to przezwyci─Ö┼╝enie dyskryminacji jest kwesti─ů rekompensat. Dyskryminacja jest statystycznie kalkulowana, ten dyskurs tak┼╝e pos┼éuguje si─Ö kategori─ů uniwersalnej statystycznej kobiety; unijne prawo ┼Ťci┼Ťle okre┼Ťla co jest a co niej dyskryminacj─ů (dyskryminacja pod k─ůtem p┼éci, niesprawno┼Ťci czy rasy, owszem, ale ju┼╝ nie pod k─ůtem klasy. Tutaj mo┼╝na dyskryminowa─ç i nie zostanie to napi─Ötnowane.) Unijna definicja dyskryminacji jest sprz─Ö┼╝ona z kas─ů na granty (vide niezliczone og┼éoszenia o szkoleniach z dyskryminacji, podczas gdy problem ub├│stwa niemal wcale nie jest poruszany w ramach feministycznej praktyki. Artyku┼é o kwestii kobiecej i przeobra┼╝eniach stosunku do kobiet nie m├│g┼éby si─Ö obej┼Ť─ç bez idealizacji Europy, po to ┼╝eby podkre┼Ťli─ç polskie zacofanie i dyscyplinowa─ç do neoliberalnych przeobra┼╝e┼ä. Takich wypowiedzi okre┼Ťlaj─ůcych, czym jest feminizm czy kwestia kobieca, jest bardzo wiele. Ze szczeg├│lna moc─ů uniwersytecko- rz─ůdowego autorytetu t─Ö sam─ů siatk─Ö poj─Öciow─ů, cho─ç z r├│┼╝nymi akcentami i mniejsz─ů doz─ů empatii od Agnieszki Graff, upowszechnia tak┼╝e Magdalena ┼Üroda. Obydwie panie upowszechniaj─ů idea┼é przedsi─Öbiorczo┼Ťci jako nowe wyzwolenie kobiet.

    W ubieg┼éymroku, tak┼╝e przy okazji 8 marca, Magdalena ┼Üroda zosta┼éa poproszona przez Gazet─Ö Wyborcz─ů o wywiad. W tym wywiadzie ws┼éawi┼éa si─Ö jako jedyna chyba feministka na ┼Ťwiecie (z wy┼é─ůczeniem neokonserwatystywnych feministek a la Sarah Palin) kt├│ra domaga si─Ö zawieszenia praw kobiet, a konkretnie praw zagwarantowanych przez kodeks pracy, w odniesieniu do ma┼éych i ┼Ťrednich przedsi─Öbiorstw. Prawa te chroni─ů mi─Ödzy innymi kobiety w ci─ů┼╝y i po porodzie przed zwolnieniem z pracy i pozbawieniem ich ┼Ťrodk├│w do ┼╝ycia. Uzasadnia┼éa to przy pomocy argument├│w z neoliberalnych ekonomicznych legend, o tym, ┼╝e zawieszanie praw pracowniczych pomo┼╝e biznesowi, a rozw├│j biznesu podniesie wszystkie ┼é├│dki. Argumenty te by┼éy okraszone pochwa┼éami kobiet przedsi─Öbiorczy┼ä i odbieraniem racjonalno┼Ťci kobietom pracowniczkom w ci─ů┼╝y. Mia┼éy┼Ťmy tu wi─Öc do czynienia z dzia┼éaniem na wzmocnienie jednej kategorii kobiet kosztem drugich. Jednocze┼Ťnie Magdalena ┼Üroda przedstawia si─Ö w mediach jako radykalna feministka, co wprowadza u┼╝yteczne zamieszanie i pozwala w jednej osobie skupi─ç reprezentacje wszystkich rodzaj├│w feminizmu, daj─ůc przy tym g┼éos tylko jednej konserwatywno-neoliberalnej wersji.

    W tym roku w wywiadach przy okazji 8-ego marca profesor ┼Üroda wyst─ůpi┼éa z argumentem, opartym na prostym przeciwstawianiu dobrych kobiet z┼éym m─Ö┼╝czyznom. - Kobiety rzadziej pij─ů, mniej si─Ö rozwodz─ů, rzadko kiedy maj─ů kochank├│w dla kt├│rych porzucaj─ů dzieci, s─ů lepiej wykszta┼écone, mniej histeryczne, bardziej zwr├│cone na trosk─Ö o innych ni┼╝ na w┼éasna karier─Ö, umiej─ů negocjowa─ç, s─ů bardziej pracowite, skupione na konkretach, altruistyczne, s─ů bardziej solidne i przedsi─Öbiorcze. Natomiast m─Ö┼╝czy┼║ni s─ů niekompetentni, pij─ů, kln─ů, porzucaj─ů ┼╝ony, s─ů bardziej agresywni, gorzej wykszta┼éceni .

    Uderza obyczajowy konserwatyzm i odwo┼éania do uzasadnie┼ä z prawa naturalnego w zestawie cech przypisywanych kobietom. Kobiety (i m─Ö┼╝czy┼║ni) konstruowani s─ů jako jednolite, uniwersalne grupy przeciwstawiane jednej drugiej. Przypisuj─ůc wszystkim kobietom jako ich naturalne cechy prorodzinno┼Ť─ç, pracowito┼Ť─ç, altruizm Magdalena ┼Üroda pos┼éuguje si─Ö esencjalistycznymi kategoriami z patriarchalnych opis├│w kobiet. Idea┼é ten jest uzupe┼éniony o przedsi─Öbiorczo┼Ť─ç. Zwr├│─çmy przy tym uwag─Ö na kontekst takich wypowiedzi i masywn─ů inwestycj─Ö pa┼ästwa i rynku w resubiektywizacj─Ö kobiet jako super matek, elastycznych pracowniczek i przedsi─Öbiorczy┼ä, zdolnych do ┼╝ycia i dostarczenia dzieci/demograficznych surowc├│w dla pa┼ästwa i rynku - na prywatn─ů subskrypcj─Ö. Podtrzymanie neoliberalno-konserwatywnego porz─ůdku zale┼╝y od dopasowania do┼ä kobiet za pomoc─ů takich regulatywnych idea┼é├│w. Aby ta nowa intensyfikacja ucisku by┼éa strawna, aby kobiety same dopasowywa┼éy si─Ö do przedsi─Öbiorczego idea┼éu, nale┼╝y j─ů zamaskowa─ç jako wyzwolenie kobiet i konstruowa─ç jako now─ů norm─Ö.

    W artyku┼éach Magdaleny ┼Ürody, sk─ůd pochodz─ů powy┼╝sze cytaty, przeciwstawienie dobrych kobiet z┼éym m─Ö┼╝czyznom s┼éu┼╝y do uzasadnienia parytetu w polityce. Z zasad─ů parytetu jak najbardziej si─Ö zgadzam (podobnie jak z krytycznymi pogl─ůdami Magdaleny ┼Ürody na temat igrzysk pi┼ékarskich, wydmuszkowatego charakteru polityk├│w takich jak Kazimierz Marcinkiewicz, czy z jej sprzeciwem wobec interwencji zbrojnych). Uwa┼╝am jednak, ┼╝e parytet sam w sobie nie jest wytrychem do r├│wnouprawnienia, jak chce profesor ┼Üroda. Bez dzia┼éania na przyczyny ucisku kobiet i programu zmian spo┼éecznych parytet sam w sobie niczego nie zmieni, a tylko utrwali bie┼╝─ůce przywileje. Doskonale to wida─ç po programie i sposobie przygotowywania Kongresu Kobiet Polskich, kt├│ry konfiguruje problemy kobiet w ramach panuj─ůcego neoliberalno-konserwatywnego porz─ůdku i ten porz─ůdek odtwarza. Programu zmian spo┼éecznych nie mo┼╝na stworzy─ç bez otwarcia przestrzeni publicznej na dyskusj─Ö.
    Zmiana spo┼éeczna nie polega na prostym rewersie hierarchicznie zorganizowanych opozycji mi─Ödzy kobietami a m─Ö┼╝czyznami, zw┼éaszcza, ┼╝e w ┼╝aden spos├│b to nie narusza logiki hierarchii i binarno┼Ťci, jak i odsuwa z pola widzenia nowe sieciowe postaci i centralizacje w┼éadzy, kt├│re si─Ö nak┼éadaj─ů na stare struktury, bynajmniej nie odchodz─ůce w niebyt. Trudno mi si─Ö wi─Öc zgodzi─ç z prost─ů, mechaniczn─ů teori─ů zmian spo┼éecznych, jak─ů upowszechnia Magdalena ┼Üroda. Skomplikowane i wsp├│┼ézale┼╝ne systemy stosunk├│w ekonomicznych, stosunk├│w znaczenia (komunikacja, wytwarzanie sensu) i systemy relacji w┼éadzy, inaczej, ekonomia, j─Özyk/kultura i wielopostaciowe relacje w┼éadzy s─ů tu zredukowane do mechanicznej, statystycznie skalkulowanej r├│wno┼Ťci. W obydwu cytowanych jak i w innych artyku┼éach, tak┼╝e w raportach zamawianych przez w ni─ů w Banku ┼Üwiatowym i pisanych przez polskie autorki z Uniwersytetu Warszawskiego profesor ┼Üroda upowszechnia┼éa analiz─Ö opart─ů na statystycznej kalkulacji r├│wno┼Ťci mi─Ödzy kobietami a m─Ö┼╝czyznami. Potrzebne by┼éo do tego jakie┼Ť wyja┼Ťnienie, sk─ůd si─Ö bior─ů nier├│wno┼Ťci czy dyskryminacja. Do tego celu s┼éu┼╝y prosta i okr─Ö┼╝na teoria stereotypu. W tej prostej i okr─Ö┼╝nej teorii przyczyn─ů nier├│wno┼Ťci i dyskryminacji jest stereotyp, kt├│ry jest zarazem objawem ucisku, kt├│ry nale┼╝y tropi─ç i likwidowa─ç. W popularnym uj─Öciu do stereotypu zredukowane zosta┼éo tak┼╝e poj─Öcie gender, wygodnie przet┼éumaczone na polski na tzw p┼ée─ç kulturow─ů, co nie ma nic wsp├│lnego z angielskim orygina┼éem i skutecznie zamazuje lewicowe korzenie debaty o gender w spo┼éecznym konstrukcjonizmie i marksowskim rozumieniu historii zmian spo┼éecznych jako konstruowanej przez ludzi w ramach istniej─ůcych ogranicze┼ä. Za pomoc─ů zast─ůpienia teorii ucisku poj─Öciem stereotypu i formalnej r├│wno┼Ťci mi─Ödzy dwiema jednolitymi grupami kobiet i m─Ö┼╝czyzn profesor ┼Üroda proponuje prosty rewers jako polityczne rozwi─ůzanie ucisku, zamian─Ö pos┼é├│w m─Ö┼╝czyzn na pos┼éanki kobiety i pstryk i ┼Ťwiat┼éo, znajdujemy si─Ö w lepszym ┼Ťwiecie.

    Nie chodzi mi tu o Agnieszk─Ö Graff czy Magdalen─Ö ┼Ürod─Ö jako osoby, ale jako enuncjatorki g┼é├│wnonurtowego dyskursu feministycznego. Ten dyskurs systematycznie dopasowuje kobiety do neoliberalnego projektu transformacji. Wi─ů┼╝e si─Ö z tym sprawa intelektualnego wyposa┼╝enia feminizmu do krytyki, a raczej jego brak, co utrzymuje feminizm w umys┼éowej prostocie i nie pozwala dostrzec dostrzec skomplikowania ucisku i relacji w┼éadzy. Polski dyskurs feministyczny pos┼éuguje si─Ö bardzo uproszczon─ů siatk─ů poj─Öciow─ů. W jej sk┼éad, jak wy┼╝ej, wchodzi formalna r├│wno┼Ť─ç, dyskryminacja i stereotyp. Koncepcyjnie jest to zorganizowane na zasadzie, ┼╝e objaw jest zarazem przyczyn─ů. Uciska nas stereotyp, kt├│ry jest zarazem przyczyn─ů ucisku. Feminizm w tym wydaniu to nie jest walka o uniwersalne i niepodzielne prawa cz┼éowieka-kobiety o zmiany spo┼éeczne i bezpiecze┼ästwo egzystencjalne, lecz walka ze stereotypem. Stereotypem jest reprezentacja matki polki, ale przedsi─Öbiorczo┼Ť─ç to ju┼╝ nie jest regulatywny idea┼é, kt├│ry wymusza dostosowanie, lecz nowe wyzwolenia kobiet. Zamkni─Öcie feminizmu w tych ramach, kt├│re apeluj─ů do populizmu, w ┼╝aden spos├│b nie podwa┼╝a panuj─ůcej w┼éadzy, mo┼╝na by─ç akceptowan─ů na salonach feministk─ů, mie─ç ciastko i zje┼Ť─ç ciastko. Nie bez kozery pierwsze akademickie kursy z feministycznej krytyki filozofii, z gender, czy z feministycznej krytyki ekonomii, kt├│re wyposa┼╝aj─ů feministki w narz─Ödzia do krytycznej analizy by┼éy organizowane przez Uniwersytet w Poznaniu czy na portalu Think Tanku Feministycznego, a nie przez Uniwersytet Warszawski. To jak zorganizowany jest Kongres Kobiet Polskich to nie jest ‘wypadek przy pracy’ pa┼ä, kt├│re chcia┼éy dobrze, ale produkt neoliberalnego feminizmu, kt├│ry zagarn─ů┼é ca┼é─ů przestrze┼ä dyskursu feministycznego i porzuci┼é liczne rzesze kobiet.


    Co zrobić z tym kukułczym jajkiem?


    Zgodnie z informacj─ů o Kongresie na witrynie KPP Lewiatan, organizatorki spodziewaj─ů si─Ö 3000 uczestniczek. Zanosi si─Ö jednak na to, ┼╝e w Sali Kongresowej zostanie du┼╝o pustych foteli. Nawet w g┼é├│wnym nurcie feminizmu panuje niezadowolenie co do trybu organizacji Kongresu. A demokratyczny deficyt Kongresu nie zach─Öca do wzi─Öcia w nim udzia┼éu, zw┼éaszcza, ┼╝e z programu nie wynika ┼╝e us┼éyszymy co┼Ť nowego. Nowe jest tylko to, ┼╝e Kongres uwidacznia konserwatywny zwrot feministycznego salonu.

    Paniom zwo┼éuj─ůcym Kongres i salonowi z Warszawy przy┼Ťwieca┼éa my┼Ťl dor├│wnania rocznicowym obchodom ch┼éopc├│w w ramach tej samej polityki historycznej. Intencja zapewne by┼éa taka, aby pokaza─ç udzia┼é kobiet w obaleniu komuny i ich wk┼éad do tworzenia nowej Polski. Tylko nie dla wszystkich ta nowa Polska by┼éa wr├│┼╝k─ů z bajki, kt├│ra spe┼énia wszystkie ┼╝yczenia. W mediach papierowych czy w telewizorze mn├│stwo rocznicowych dyskusji, ale o udziale kobiet i o Kongresie Kobiet Polskich nie s┼éycha─ç. Przynajmniej jak dot─ůd strategia dor├│wnania, pokazania, ┼╝e jeste┼Ťmy takie same i lepsze ni┼╝ m─Ö┼╝czy┼║ni w po┼é─ůczeniu z polityk─ů to┼╝samo┼Ťci „my kobiety”, nie poskutkowa┼éa nawet ca┼éowaniem paniom r─ůczek i potraktowaniem kobiet jako grupy specjalnej troski.

    Je┼Ťli ma z tego wyj┼Ť─ç co┼Ť dobrego, to raczej p─Ökni─Öcie mi─Ödzy warszawskim salonem a szerszym feministycznym ┼Ťrodowiskiem powinno stworzy─ç zach─Öt─Ö do poszukiwania innego feminizmu i nowego j─Özyka do nazwania tego, co si─Ö dzieje z kobietami w Polsce. Na pewno warto prowadzi─ç konwersacje mi─Ödzy kobietami z r├│┼╝nych grup spo┼éecznych, ale nie na takich zasadach, jak te zadekretowane na Kongresie Kobiet Polskich. Nie musimy si─Ö organizowa─ç wok├│┼é polityki reprezentacji ‘my kobiety’, cho─ç tak┼╝e takie taktyki mog─ů mie─ç dora┼║nie u┼╝yteczne polityczne zastosowania. Mo┼╝emy si─Ö organizowa─ç przeciwko starym i nowym postaciom ucisku, o niepodzielne i uniwersalne prawa cz┼éowieka, w tym prawa cz┼éowieka-kobiety, w imi─Ö sprawczo┼Ťci, w obronie prawa do ┼╝ycia i przeciwko nowym rekategoryzacjom cz┼éowiecze┼ästwa na ekonomicznie u┼╝yteczne jednostki i na ludzkie odpady.

    O tym wi─Öcej w kolejnej cz─Ö┼Ťci tego artyku┼éu.

    Warszawa, 4 czerwca, 2009

    wersja pdf z przypisami Link
    Lewicowa Sie─ç Feministyczna
    Rozgwiazda


    KONKURS
    Pami─Ötniki Emigrantki


    Logowanie
    Nazwa u┐ytkownika

    Has│o



    Nie mo┐esz siŕ zalogowaŠ?
    Popro o nowe has│o
    Copyright © 2005
    White_n_Light Theme by: Smokeman
    Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2024 by Nick Jones.
    Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
    Wygenerowano w sekund: 0.00